udało sie wyjechac do Zakopanego na 2 dniowe szkolenie,oczywiscie rower do auta.Jestem tam o 12 i po 13 jade juz na objazd.Najpierw droga do Koscieliska i skrecam na Salamandre.Podjazd zacny,miejscami mokro i mega stromo.Wyjezdzam na Butorowy i odbijam na Gubałowke.Bloto i mokro.Zdjecia na Tatry i zaczynam zjazd do Zebu.Tez mokro i dziurawo.Jakos sie stoczylem do Zebu i zjezdzam w lewo na Ratułow.Dlugi i suchu zjazd na dole na rondzie znow wracam na Zab odbijajac jeszcze na Bachledówke.Stromy krotki podjazd.STamtad juz zjezdzam do Poronina i jeszcze skrecam na Bukowine zeby wrocic do Zakopca przez Murzasihle.Wszystko fajnie ale droga Balzera mega mokra i mieskjcami oblodzona.Schlapalo mnie zdrowo.Wjechalem do Zakopca a tam wiosna
po pracy fajna pogoda wiec skoczylem od razu.Niby chlodno 6 stopni ale sloneczko dawalo jeszcze na powrocie nawet.W pierwsza strone z lekkjm wiatrem.Dojechalem do Piwnicznej i wrocilem druga strona Popradu.Jeszcze w Barcicach odbilem na Przysietnice i dosyc dlugi podjazd.DO Starego Sacza juz sprawnie i do domu
wyjechalem o 16 wiec nie moglo byc jakos daleko.Kierunek jezioro roznowskie przez Kurów.Podjazd spokojnie i pozniej dlugi zjazd do Siennej.Stamtad hopkowato do Grodka.Podjazd na Roznow i dlugo plasko przez 2 mosty do Tegoborzy.Objechalem na Wronowice i do Tegoborzy.Teraz zostala Zawadka.jechalem pod wiatr dosyc mocno.Zjazd ostroznie i juz do Sacza z wiemnosciach \
niepewna pogoda,kropilo troche ale generalnie juz asfalt sechł.Pojechalem na zbiorke i w 3 jedziemy na Kroscienko.Pierwsza strona lekko z wiatrem,jeszcze przez Czarny Potok.Spowrotem mocne tempo znow rpzez Czarny
pojechalem od razu po pracy jednak zle sie czulem od samego poczatku.POgoda kiepska nie padalo ale chmury i chyba niskie cisnienie.ROzbolala mnie glowa i sie mega meczylem,noga kompletnie nie podawala a tetno stalo w miejscu.POjechalem na Ubiad pozniej droga Krzyzowa na Dąbrowe.POdjazd fajny,koncowka plytami i dosyc stromo.Na gorze zawrocilem i zjazd do Siennej i stamtad na Miłkowa.Dalej juz Korzenna w dol i powrot na Jasienna.Dlugi podjazd i juz do Sacza do Łeki
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.