wyjazd o 4 rano.Juz jasno i jechalo sie super.KOmfortowe 16 stopni na zewnatrz.jade na Kamionke.Podjezdzam na Cieniawe i szybki zjazd do grybowa.tam lece na Florynke i Polany.Skrecilem na Kotow.jechalo mi sie srednio,noga nie bardzo chce krecic.Wytoczyolem sie na szczyt i do Sacza juz gory w mocniejszym tempie
takie treningi lepiej szybko zapomniec.Mialo byc lekko i spokojnie bo w neidziele planowalem start w Rabce.Jade na zbiorke jest nas 6 i lecimy na Limanowa przez Mordarke.Podjazd spokojnie,zjazdy do Limanowej i jedziemy na Ostra.Jade ekonomicznie,15km/h.Na szczycie jako jeden z ostatnich.teraz zjazd.Nie wiem czemu na sile staralem sie dotrzymac kroku kolegom.W Zbludzy wyprzedzam wszystkim i tyle pamietam.POzniej karetka,wybite zeby,wstrzas mozgu.Podobno sie odwrocilem i strzepilismy sie kierownicami.ehh
umowilem sie z Arkiem i Rafałem i jedziemy w gorki.Kierunek na Kurów i podjazd.POzniej zjazd do Siennej i dalej do Grodka.Skrecilismy na przydonice.DOsyc dlugi podjazd ze stroma koncowka.Zjazd do Korzennej i dalej na LIpnice.Od tej strony jeszcze nei jechalem.Droga raz w gore raz w dol.Dalej juz w kierunku Miłkowej i zjazd do Sacza.na koniec piekna pogoda
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.