Po pracy fajny trenming po gorach.Najpierw kierunek FLorynka,podjazd na Bogusze mocno z wiatrem.POzniej zjazd do Floryunki po paskudnych dziurach.Skrecilem na Berest i dalej fajnie sie jechalo.Na Piorunke i podjazd,zjazd i podjazd na Mochnaczke.Gora jest konkretna staralem sie trzymac mocne tempo.Zjazd do 70km/h do Mochnaczki i skret na Krzyzowke,znow podjazd i zjazd do Sacza.Mimo ze pod wiatr to dobrze sie jechalo.W ramach przedluzenia trasy skrecilem na Porebe i przez Lazy Biegonicke i Stary Sacz do Sacza
Komentarze (1)
o ile sie nie myle gora o ktorej mowisz nazywa się Piorun i rzeczywiscie jest konkretna, a i w dol mocno mozna poleciec - w strone Piorunki 76,5 km/h pod wiatr ;) dzisiaj jechalem tamtymi okolicami pzdr
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.