Orlinek
Wtorek, 17 maja 2011
· Komentarze(0)
Mityczny wrecz podjazd z TDP musial stanowic zwieczenie rowerowania po Karkonoszach.Spodziewalem sie tam nielada trudnosci a okazalo sie mizernie.Wyruszam z Sosnowki do Miłkowa i chce jechac tak jak to zazwyczaj TDP jechal od samego dołu.Jade przez Karpacz Dolny,podjazd jest juz doscy mocny,doceiram do stacji orlenu i na rondzie jade w lewo.Droga brnie do gory ale bardzo znosne nachylenie.WIdze po chwili juz Hotel Orlinek i koniec podjazdu.No moze ta koncowka jest faktycznie troche stromsza ale to tylko krotki fragment.Szybko jestem na szczycie i zjezdzam do Karpacza Gornego.Mijam slynne zaburzenia grawitacji.Faktycznie niby droga do gory a rower sam ejchał:)Zjechalem az za Miłkow w dol i tam do auta i niestety koniec jezdzenia w Karkonoszach ale chetnie tam wroce





Poczatek podjazdu na Orlinek© kr1s1983

Skocznia Orlinek© kr1s1983

Ostatnie metry© kr1s1983

na orlinku© kr1s1983

Zaburzenie Grawitacji© kr1s1983