umowilem sie z Arkiem,Mariuszem i Marcinem na wspolny trening.Pojechalismy najpierw głowna droga do Tegoborzy,tempo mocne po zmianach.Tam skret na Znamirowice i podjazd zakonczony zjazdem.Nastepnie dlugi podjazd i zjazd do Lososiny.Wjezdzamy znow na glowna droge i az do Czchowa.DUzy ruch aut,ale my caly czas lecimy 40km.h Na zaporze skrecamy i lecimy na Ruda Kameralna.Tam Arek lapie gume,chwila przerwy i dalej jedziemy fajna droga przez las.Konczy sie podjazdem i zjazdem przed Paleśnica.Jechalem tamtedy 1 raz ale naprewno wroce.Dalej to miejscami dziurawa droga do Bartkowej.Jedziemy wzdluz jeziora Roznowskiego.POdjezdzmy na Kurów.DLugi podjazd jednak skrecamy przed szczytem w prawo i przez nowy asfalt w ZByszycach.Fajna droga.POdjezdzamy znow do glownej drogi i przez WIeloglowy do Sacza
Pojechalem na zbiorke STC mimo ze godzine wczesniej jeszcze padal deszcz.O dziwo byla spora grupa i w planie dolina popradu przez Boigusze.Jedziemy dosyc spokojnie w Florynce lapie nas mocny deszcz,trzeba stanac na przystanku.Po 10 min przestaje i jedziemy dalej.ZOstaje troche z tylu na podjezdzie.Na szczycie czekamy na reszte.WYchodzi mocne slonce i szybko wszystko schnie.Zjezdzamy do Krynicy,przeskakujemy przez miasto i dalej juz w dolinie z wiatrem w plecy.Tempo jest bardzo mocne.Zmiany jedna po drugiej.Tak az do Piwnicznej.Za Piwniczna kilka hopek i do Sacza plasko.Konczymy we dwojke z PIotrkiem,oj mocny trening wyszedl
Wyjechalem sam po poludniu,nie mialem zbytnio pomyslu gdzie ejchac.Po plaskim do Tylmanowej i tam w gore do Ochotnivcy.Slonce co jakis czas zachodzilo mimo to goraco mocno.Na szczycie sporo ludzi,jem cos i w dol.Niestety pod wiatr ale dobrze szlo.Spowrotem nie chcialem wracac po plskimn wiec w Łacku skret na Czarny Potok i podjazd z sztywna koncowka.Zjazd do Olszany i po plaskim
Mialem jechac na Vabec jednak pogoda sie troche popsula i nie chcialem pchac sie gdzies dalej.Najpierw na Piwniczna,nuda po plaskim,skrecilem na Kosarzska i podjazd.Ostatnie 3km bardzo stromo.Najpierw asfaltem do wyciagow dalej to plytami i miejscami asfaltem na sama Obidze.Koncowka to cos pod 20%.Zjazd bardzo uwazny,i dalej plasko do Sacza
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.