Trening nocny.WYjezdzajac z Sacza byla paskudna mgla.OD Swniniarska naraz koniec i juz jechalo sie dobrze.WIalo mocno z poludnia wiec musialem zdrowo walczyc.OD ronda w Starym Saczu robia asfalt az do Barcic i musialem jechac po frezarce,wytrzepalo niezle.SPowrotem tempo zdecydowanie szybsze,wiatr pomagal
Nocny trening.Bylo dosyc zimno,2 stopnie ale jechalo sie nawet przyjmnie.Troche za cienkie spodenki ubralem.Jechalem dosyc spokojnie mimo to uwinelem sie w 2h.
PO miesiacu przerwy udalo sie naprawic 2 Dangera.Kupilem od kolegi z forumszosowe tylne kolo i jest gitara.POwiedział bym ze nawet lepiej sie kreci od Vento.Wyjechalem o 13 tak wiec mialem troce czasu przed zmrokiem.Najpierw do Golkowic i Czarny Potok.Bylo troche slonca wiec przyjemnie.Podjazd i zjazd do Łącka.Dalej do Kamienicy i podjazd na Ostra.Nie dojechalem do konca,asfalt mocno mokry i zaczynalo robic sie mocno chmurzascie.Zawrocilem wiec i plasko do Sacza,ale z lekkim wiatrem.Trzymalem mocne tempo jadac prawie 40km/h.
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.