Sciganie po gorkach.Zbiorka Stc,wyrusza okolo 11 kolarzy,3 zostaje na 1 podjezdzie pod nasciszowa.Od poczatku czulem w nogach wczorajsza gorska traske ale siedzialem mocno zeby mi nie uciekli.Po 15km mocne rpzyspieszenie i jazda do bobowej ponad 45km/h caly czas,tam sie 2 oddzielilo i juz w niezmienionej grupie ejchalismy tak do konca.Skret na ciezkowice i w gormniku na zakliczyn,znow 2km podjazd i dalej po dziurach do akliczyna.Wjechalismy na glowna z tarnowa i do jurkowa tempo bylo w miare.W tymowej skrecilismy na wieliczke i pozniej iwkowa,nigdy tam nie ejchalem okazalo sie ze okolo 4km droga sie wije ostro pod gore.Jak to kolega nazwal Malopolski Alpe d'Huez:)Niewiedzac jak dlugi jest to podjazd ejchalem spokojnie ale kontrolowalem zeby nie tracic do kolegow.Pozniej zjazd do iwkowej i wyjazd w lososinie.Na konic zostal podjazd pod just i zjazd do tegoborzy.Tutaj juz spokojniej rozjazd do domu.Mocno sie wypompowalem bo taka srednia zrobic na takim dystansie to musi byc tempo wyscigowe.
Nowy sacz-pisarzowa-limanowa-tymbark-piekielko-limanowa-przyszowa-nowy sacz.Trasa gorzysta sporo podjadow.Pogoda niepewna kropilo co chwila i wialo dosyc mocno.Srednia przy poworocie w limanowej mialem b.slaba 27 ale gonilem pozniej siekierczyny jak na czasowce:)
Nowy sacz-Jazowsko-Obidza-Jazowsko-Lacko-Tylmanowa-Lacko-Nowy Sacz.Chcialem sie wbrac na Obidze ale nie doejchalem do konca szlaku gdyz sie skonczyl asfalt.Koncowka juz przez lasy i niezbyt dobra waska droge.W sumie 8 km od glownej drogi.Reszte to jazda po plaskim.
nowy sacz-grodek-roznow-witowice-just-nowy sacz.Standardowa petla wokol ejziora roznowskiego.Pojechalem z Eloffem.Tempo bylo raczej szybkie ale sporo podjazdow i kretych drog.POgoda idealna.
nowy sacz-krzyzowka-nbowy sacz.Nic ambitnego bo malo czasu.W p[ierwsza strone pod mocny wiatr i lekko pod gore,krzyzowka szybko pokonana i zjazd,predkosc ponad 40km/h caly czas.
Zbiorka STC.Zaczelo nas 9.Trasa plaska z podjazdm 8km na Snoske.Tam sie oddzielilem z kolega z grupy i wrocilismy spowortem.Na trasie wypilem 2litry wody masakra jaki upal.W obie strony tempo bardzo mocne,ja bylem dosyc ujechany po wczorajszym wyscigu ale w grupie sie trzymalem.Na konic miasto 12km
Jarna klasika.Chyba najbardzej wymagajacy wycig w dotychczasowych moich startach.Na starce stawilo sie okolo 200 kolarzy,kilka klubow slowackich i czeskich i sporo polakow.Start z Popradu,podjazd pod smokovce,dalej kierunek na spiska bele.Sciganie rozpoczelo sie od smokovcow bo wczesniej auto przodu wiscigu skutecznie blokowalo pcozyniania harcownikow.Od smokovcow poszedl ogien i gonilem peleton udalo sie po 2 km,predksc dochodzila do 68km/h.POzniej juz super jazda w grupie okolo 70 kolarzy,tempo okolo 45-50km przez okolo 80km,srednia mialem 38;)tak bylo do 1 bufetu zatrzymalem sie wzielem napoje i batony i rura peleton troche uciekl,jechalem z kilkoma kolesiami ale cos nie najelpiej zaczynalem sie czuc,po 10km bylem juz detka:(zoladek zaczal bolec nie moglem lyka anwet wzisc a upal potworny.Zaczynalem odpadac od grupy na podjezdzie po teplice.PO chwili zaczely lapac skurcze,masakra co tu robic jak zoladek zdaje sie wyjsc z ramek.Toczylem sie wolniej,na zjezdzie malo nie poszlem gdzies w krzaki,od 100kmetra zaczela sie walka z organizmem,podjazd pod szczyrbskie to juz byl dramat co chwila stawalem i masowale nogi.Zerwala sie do tego burza z gradem,w moment zaeczely plynac rzeki wody a temepratura spadla drastycznie tak ze dodatkowo trzeslem sie jak galareta,juz wiedialem ze do ety nie dojade,dotoczylem sie do smokvcow i na Hrebieniok odpuscilem>proba zejscia z roweru i rownoczesny skurcz calych obu nog,2 minuty walczylem by zejsc z roweru.Siadlem i prez 10 minut nie wiedzialem co robic caly sie trzesac i czekajac na grupe.Szkoda bo gdyby nie to zatrucie na trasie epwnie bym byl przy peletonie na finiszu bo jchalo mi sie ogolnie super.Ale jest dosiwadczenie i tzreba wyciagac wnioski.Oprawa wyscigu super a trasa mega trudna;)
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.