po miescie i przejazdzka

Wtorek, 21 sierpnia 2007 · Komentarze(0)
po miescie i przejazdzka regeneracyjna "7" w strone slomnikow

jak co tydzien nowy sacz-krakow.W

Poniedziałek, 20 sierpnia 2007 · Komentarze(1)
jak co tydzien nowy sacz-krakow.W maire dobra pogoda nic nie padalo i szybko zajechalem.Wiatr sprzyjal,choc poczatek byl z moncym bocznym i srednio sie ejchalo.

Zapowiadalo sie super mocno.Pojechalem

Niedziela, 19 sierpnia 2007 · Komentarze(0)
Zapowiadalo sie super mocno.Pojechalem na zbiorke kolarzy,bylo malo osob bo w okolicy byl wyscig szosowy o ktorym nic nie slyszalem:(postanowilismy ze sprubujemy ich zlapac na trasie.W 4 robaic zmiany dojehalismy przed jazowsko i tam zlapalismy ponad 50 osobowy peleton.Szybka decyzja dolaczamy.Smiesznie sie jedzie nie majac numeru startowego:)i tak jechalem z nimi okolo 30km,Pozniej mieli oni ejchac na Slowacje ale ja nie mialem dokumentow wiec oddzielilem sie i dalej juz sam zrobilem doline popradu z piwnicznej.Srednia po 50km przejechanych w grupce byla 34,5:)Sam juz nie mialem pary poza tym wialo czolowo prawie ala droge i ttuaj duzo stracilem zreszta nie chcialem sie forsowac bo jutro mnie czeka znow ponad 100km.Dowlokelm sie do sacza z kryzowki na koniec robiac krotki rozjazd

Extra jazda!kupilem nowa opone

Wtorek, 14 sierpnia 2007 · Komentarze(3)
Extra jazda!kupilem nowa opone na tyl Kenda Kontender Lite z domieszka kevlaru,nabilem mocno kola i od rauz lepiej.Prawie lecialem pierwsze 50km srednia mialem 34km/h.Pozniej treoche wiatr sie zmienil sil mniej to zwolnilem.Trasa jak zwykle krakow-Nowy sacz.Rano 10km po miescie do rpacy

rano nowy sacz-krakow w deszczu.Wczesniej

Poniedziałek, 13 sierpnia 2007 · Komentarze(0)
rano nowy sacz-krakow w deszczu.Wczesniej zlapalem kapcia i stacielm duzo czasu wiec musialem ostro cisnac,Caly czas srednia byla w okolicach 32km/h,pozniej zaczelo spadac bo omijalem samochody w korku.

rano do rpacy,pozniej powrot do

Piątek, 10 sierpnia 2007 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
rano do rpacy,pozniej powrot do sacza.3 flaki po drodze jakos 2 razy sobie poradzilem za 3 razem poleglem i dobrze ze po mnie autem przyjechano bo 15km bym szedl na nogach:(

rano do pracy.Pozniej wyjazd trasa,ktora

Czwartek, 9 sierpnia 2007 · Komentarze(0)
rano do pracy.Pozniej wyjazd trasa,ktora czesciowo juz keidys ejchalem do SKaly a poznij odbilem na Ojcow tam sie pokrecilem i poogladalem skalki i pozniej powrot na glowna droge do Olkusza.Tutaj troche podjazdow,w koncu dotarlem do Olkusz-krakow i masakra nie chce wiecej nia ejchac co chwila z gory i na dol i duzy ruch.