Obidza

Poniedziałek, 28 września 2015 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
planowalem od dawna wybrac sie na sozsie na Obidze.w koncu byl dobry dzien na to,nawet ładna pogoda ale dosyc zimno.Jade z wiatrem do piwnicznej i zaczynam podjazd przez Kosarzyska.Droga stopniowo caly czas pnie sie w gore.jedzie sie dobrze.Mijam parking i jakies 700m i jestem przy hotelu SKI.Stamtad troche lzej ale ostatni kilometr to juz rzeznia.Wyjchalem az na sama przełęcz Gromadzka koncowke po plytach.Chwila na zdjecia i zjezdzam z poczatku bardzo ostroznie a pozniej sie mocniej puscilem.Powrot troche okrezna droga bo skrecilem na Przysietnice i jeszcze odbilem na Skrudzine a stamtad juz do Sacza koncowke w ciemnosciach

Snozka

Sobota, 26 września 2015 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
pogoda od rana fatalna ale nie padalo jakos mocno wiec wyjechalem.Do Zabrzezy jechalo sie w maire ok troche kropilo ale nie bylem mokry.od Tylmanowej regularny deszcz.Dopiero w kroscienku troche przestalo i na Snozke nie apdalo.Zjazd tez ok dopiero w Kroscienku znow lunelo.SPowrotem to juz przemoklem doszczetnie.Jechalo sie bardzo ciezko.

ranna jazda

Piątek, 25 września 2015 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
rano przed deszczem chwila przejazdzki.Uciekalem z wieloglow bo zaczynalo padac a na Barskiej bylo to chwile pozniej ale jakos w miare oblecialem

zbiorka

Środa, 23 września 2015 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
udało sie nas zebrac pieciu i jedziemy na Trzetrzewine przez Chochrowice.jest troche podjazdu ale najciezszy jest poczatek.Wyjezdzamy na WYsokie i w dol do Limanowej.Przez maisto sprawnie i dalej na  Młynne i Laskowa.Zrobili nowy asfalt wiec sie smiga.Tam koledzy podkrecali tempo.Jszcze zostal nam podjazd na Wronowice i juz od Tegoborzy plasko ale mocno do Sacza

Hala Łabowska

Poniedziałek, 21 września 2015 · Komentarze(0)
Kategoria mtb
szybki wyjazd na MTB.Mialem plan co by wyjechac na łabowska i zjechac jak czas pozwoli na hale Pisana.Jade w strone Krynicy z lekkim wiatrem.Skrecam na Składziste i 10km pod gore.jade dosyc sprawnie,koncowka bardzo stroma i mimo zimna lalo sie ze mnie potwornie.Dotarlem do rozwidlenia gdzie konczy sie asfalt i jeszcze troche pod gore szutrem i zjazd w strone Łabowskiej.Ostatni podjazd i jestem przy schronisku.Pusto strasznie,pare zdjec i ejdnak decyduje sie zjechac przez Feleczyn.Na zjezdzie sporo lisci na asfalcie i trzeba uwazac.Zimno straszliwie.W łabowej ejszcze resztki zachodzacego słonca i teraz juz spokojnie do Sacza