w tym roku kryterium troche pozniej niz zwykle.Pogoda nie zachecala,od raana cos padalo i jeszcze przed samym startem torche pokropilo.36 osob na starcie.co chwila jakies ucieczki,szybko kasowane.ja jechalem spokojnie z tylu.Finisz lipa bo bylem zamkniety z tylu.
pojechalem na gorala.Niby kilka dni cos wczesniej kropilo ale mialem nadzieje ze nie bedzie blota.Najpierw asfaltem do Barcic i podjazd na WOle krogulecka.Ciezko bylo jechac tym asfaltem.Zjechalem w dol do ZYczanowa szlakiem.Niezbyt sie jechalo.Dotarlem w koncu i dalej przez Gleboki Jar.OD mostku juz mokro i bloto.Pozniej niestety sporo prowadzenia.Podjazd jest mocno sztywny i nie dalo sie za bardzo.Na koniec jeszcze wymyslilem z emoze pojade jakas stokówka i wpakowalem sie w gleboki las.prowadzenie i powrot na szlak.Koncowka znow sie zgubilem i na makowice podjechalem jakos z boku.W koncu dotarlem na szczyt i zjazd na Cyrle.Z tamtad juz szybko w dol.Miejscami trzeba bylo mocniej uwazac.Powrot asfaltem juz szybko
z Kuba pojechalismy na trening przez Bogusze i Krzyzowke.Pogoda nie zachecajaca.Od Sacza lekka mzawka ale nie bylo mokro.podjazd na Bogusze spokojnie,pozniej zaczal mnie cos brzuch bolec.pod Krzyzowke przeszlo i dalej pod wiatr do Sacza.Uzadlila mnie ejszcze osa w palca,masakra jak spuchło.OD Nawojowej juz mokro i nas schlapalo
pojechalem z Arkiem i Karolem do Nowego targu.Oni jechali Rajd WOkoł Tatr ja natomiast postanowielm jechac wczesniej samotnie.Najpierw we mgle ale od Czarnego Dunajca juz w sloncu.Jechalem w miare spokojnie.POdjazd na Oravice i Huty tez.Dopiero na zjezdzie z Hut dogonil mnie peleton i wyprzedzil.Staneli co prawda na bufecie.Ja szybko do sklepu i zaczekalem na reszte.Jechalem w grupie az na Szczyrbskie Pleso.tam zostaklem sam w mega goraco.jazda Droga WOlnosci i pozniej zjazd do tatrzanskiej Kotlinki.ZNow postoj w sklepie i zostal Zdziar.Ledwo sie jakos wytoczylem.DO Nt juz jechalem na bombie
ostatni dzien pobytu na SLowacji.Nie mialem za bardzo pomyslu na krotka trase w poblizu.Ruszylem w strone Popradu i skrecilem na Certovice.Juz w tym roku tam bylem ale podjazd od drugiej strony.Strasznie dlugi i monotonny.Koncowka juz stromsza.WIdoki jak zawsze powalaly.Zjechalem szybko w dol i do Liptowskiego
Wyjechalismy z zona na urlop kolo Liptowskiego Mikulasza.Obudzilem sie rano i na trening.Mialem w planie dojechanie przez Smreczany i Ziar do Ziarskiej tatry w glab Tatr Zachodnich.Na poczatku spokojnie caly czas w gore a pozniej wjazd przez szlaban i 4km ostrzej pod gore.Niestety asfalt pozostawial wiele do zyczenia.Dziuriy i duzo zwiru.Wyjechalem ostroznie.Widoki super.Zjazd nieciekawy bardzo ostroznie.Zjechalem do Liptowskiego i dalej do Demnaowskiej DOliny.Podjazd z poczatku spokojny a koncowka juz mocno stroma i nogi bolaly.Wyjechalem az na wysokosc 1300m Zjazd szybki i dalej juz dokrecalem na kwatere
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.