ta trase planowalem juz od dawna.Wyjazd na przehybe od rytra przez Hale Konieczna.To troche masakra.Podjazd jest potworny.Miejscami musialem zejsc z roweru.Jakies 4km ostro i pozniej jeszcze podprowadzlame juz na rozwidlenie szlakow.Dalej na Przehybe i przed nia odbicie na Szlachtowa.nie ejchalem nigdy tamtedy.Pierwszy kilometr to tragedia,kamienie i mega stromo.Pozniej juz lepiej ale i tak nie szlo w pelni sie rozpedzic.Zjechalem do Szlachtowej i dalej asfaltem do Bialej wody.Skrecilem na czerwony szlak na Obidzie.Nie ejchalo sie jakos rewelacyjnie dopiero od polowy fajna szeroka trasa.Wyjechalem na Obidze i szybko w dol do Kosarzysk.teraz czekala mnie monotonna jazda asfaltem,zdazylem rowno przed zmrokiem
wyjezdzam wczesnie rano do St Sacza i tam ruszamy z Arkiem na Podhale.Czeka nas dluga jazda po plaski.W łacku wyprzedzamy uczestnikow Gorskiego MRDP.Niezle chlopy juz zmordowane byly.Jedziemy spokojnie.Postoj w Kroscienku i dalej w strone Snozki.Skrecamy jednak na Hałuszowa i stopniowo w gore.Na szczycie fajne widoki na Tatry.Zjazd do Niedzicy i dalej wzdluz Czorsztynskiego.Tam robi sie juz przyjemnie cieplo.ZOstal dlugi podjazd na Knurowska.Jedziemy raczej spokojnie.Zjazd z przeleczy po nowym asfalcie i dalej neistety pod wiatr do Tylmanowej.Byly jeszcze plany podjechania na Studzionki jednak nie chcialo sie nam juz.Do Sacza w mocniejszym tempie.
Dawno nie bylem na zbiorce.Skoczylem szybko i bylo nas 5ciu.Jedziemy Barska do gory i dalej do WIlczysk.Tempo idzie dosyc.Ja juz na treningowym rowerze tylko.Dalej to pod wiatr do Zakliczyna.Momentami brakuje tchu.Skret na Jurkow i na Sacza.Jeszcze podjazd na Wronowice.
fajna trasa na gorala.jade po poludniu z wiatrem do Rytra.Jedzie sie fajnie skrecam na Perłe i za chwile na Roztkowe.Tutaj juz droga w gore chiwle asfaltem a pozniej super szutrem na przeł.Złobki.Tam jade w prawo i po chwili rowerowym objezdzajacym Radziejowa w lewo.tam sie super jedzie,jednak po chwili droga odbija w prawo i jedzie sie wsrod traw i swiezo zasadzonych choinek.Tak az na przel.Długa.Podjazd na złomisty Wierch nei za bardzo do podjechania w siodle,musialem zejsc.Dalej juz spoko az do samej przehyby.Tam moment przerwy i jade szybko w dol.Dalej pod wiatr do Sacza
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.