mozna powiedziec ze rozpoczelem sezon.Tak jak rok temu zaczynami od czasowki w Sekowej.Pojechalem autem z Arkiem na miejsce.Caly czas deszcz wisial w powietrzu.Jade 9 w kolejce.Poczatek lekko w gore caly czas a w polowie trasy 2 hopki.Wiatr troche pomagal.Przytkalo mnie na podjezdzie dopiero za gorka poszedlem mocnie a do mety znow krotki podjazd.ostatecznie lepiej o 40s niz rok temu i znow 3 miesjce w kategorii.Po tym pojechalismy z Arkiem i Rafałem na Magure Małastowska i az do granicy w Koniecznej.Super droga,asfalt taki sobie ale widoki to wynagradzaja.Spowrotm gonilismy sie z deszczem
pojechalem na zbiorke STC.Deszcz nie padal i pojawilo sie troche osob.Jedziemy przez rdziostow na Limanowa.Dosyc spokojnie.DOjezdzmy do Pisarzowej a tam zaczyna padac snieg.Decyzja o nawrocie i z wiatrem do Sacza.Przejazd przez miasto i na Bogusze,tam mocno na podjezdzie pozniej juz spokojnie pod wiatr z Grybowa przez Wilczyska do Sacza.ZImno jak diabli!
caly dzien mnie glowa bolala i nie chcialo mi sie isc na trening.Ale byla mozliwosc wiec pojechalem.Najpierw pod mocny wiatr do Dabrowej i na Kurow.Zjechalem do Bartkowej i caly czas wzdluz jeziora.Podjazd w Barktkowej i zjazd do Witowic.Pozniej juz fajnie bo z wiatrem.Podjazd na Just w padajacym deszczu i mocnym tempie.Zjazd czujny i dalej juz sucho do Sacz
trening przed praca.Pogoda taka sobie gdzies tam chwile kropilo kolo Czarnego Potooku.W Pierwsza strone pod wait.Podjazd bardzo spokojnie zjazd do łacka i pozniej mocno z wiatrem do Sacza
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.