piekna pogoda wiec jade na zbiorke.Kupa ludzi,jedziemy od razu na WYsokie.jade z przodu adajac tempo.Wyprzedzil mnie tylko Rafal ale juz go nie gonilem.Na szczycie czekamy na reszte i w dol do Limanowej.Tam grupa dosc mocno sie okroila i w 7 osob jedziemy na Zegocine.Podjazd znow najszybciej.Zjezdzamy do Zzegociny i dalej podjazd na Muchowke.Tam zrobilo sie juz cieplo.Kieunek Rajbrot.Super asfalt.Dalej na Iwkowa.POstanawiamy jeszcze skoczyc na Połom maly serpentynkami.Tam juz na podjezdzie cieplo jak w Hiszpanii.Zjezdzmay znow do Iwkowej i podjazd na Tymowa.Zjazdy szybkie i niebezpieczne.Teraz zostaje nam jazda pod wiatr przez Czchow i przez Łyczanke.Od tegoborza rowne mocne tempo
ranny trening.Pogoda super tylko zimno jak diabli.Najpierw plasko do tegoborzy.Skrecilem na Wronowice i podjazd.zjechalem w dol i spowrotem podjazd.Pozniej do Sacza plasko.Jeszcze skoczylem na petelke przez Niskowa.
wyjazd wczesnie rano ale zaarz za Saczem wstaje slonce ale do konca jest bardzo zimno.Jade oplotkami do Podegrodzia i podjazd na Mokra Wies.Stromo i ciezko mi to idzie.Na gorze niesamowity widok na tatry.Zjezdzam w dol przez Stronie i jade na Przyszowa.Zawracam na Raszówkach i juz do Sacza w mocnym tempie
pogoda piekna,fajnie juz cieplo sie robi.Wyjechalem w kierunku Łabowej.Caly czas pod wiatr.W koncu dotarlem do skretu i teraz juz pod gore do Kotowa.Podjazd mega sztywny w koncowce.Na szycie troche sniegu,droga mokra ale zjazd do Kamiannej spoko.Pedzielm tam ostro,skret na Grybow i znow w dol do F:Lorynki.Teraz dlugi i mozolny podjazd na Bogusze,jechalo sie ok.Z gory mocno bo sie sciemnialo a ja nie wzielem przedniej lampki
Wyjechalem godzine wczesniej,mokro po deszczach ale sloneczko swiecilo i mialem andzieje ze szybko wyschnie.jade na WYsokie,podjazd miejscami przesychal,jade spokojnie bez cisnienia.Zjezdzam ze szczytu na kanine i jeszcze skrecilem na Raszowki w dol.Zawrocilem i w gore.Teraz trzeba sie wywlec znow na Wysokie.Juz suche drogi i mkne do Sacza na zbiorke.tam nas sporo chlopa jedziemy na Bobowa,Ja wiedzialem ze musze wczesniej zawrocic wiec w Bobowej na gorce robie w tyl zwrot.Jade spowrotem do Stroz pod wiatr.tam spotykam Łukasza z kolega wiec nie jade juz dalej jak planowalem na Binczarowa lecz wracam z nimi d WIlczysk i przez korzenna do Sacza
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.