znow wczesnie rano,pogoda nie zachecala ale mialem wolne przed poludnie wiec jechalem bez wzgledu na wszystko.Wiadc bylo na kamerkach ze na polnoc od Sacza jest roche lepsza pogoda wiec jade na Łeke i dalej na Wilzyska.Skrecilem na Gormnik i pod wiatr.Ciezko sie jechalo.Za gromnikiem skret na Zakliczyn i z bocznym wiatrem tez kiepsko.Postanowilem skrocic trase i skrecilem na Sacz.Wiatr juz lepszy ale 2 podjazdy do podjechania.Pierwszy na Biesnik dosyc mocno.POzniej wzdluz jeziora i dalej na Kurów dlugi podjazd.Do Sacza juz z wiatrem,asfalt nawet przesechl
szybko po robocie na rower.Zdzwonilem sie z Andrzejem ktory jechal razem z Marcinem i Przemkiem.Dolaczylem do nich w Golkowicach.Jedziemy na Owieczke i skret na Stronie.gaz na podjezdzie.Na szczycie prawie zachod slonca.Zjechalismy do Podegrodzia i juz w strone ST.Sacza.W rynku koledzy jada do domow a my z Andrzejem powrot do Golkowic i obwodnica w b.mocnym tempie do Sacza
rano zimno jak diabli a musialem wyjechac wczesniej by wrocic przed 10.Jade w kierunku zawady jednak lapie kapcia juz w Saczu.Zawrocilem i tak dotoczylem sie do domu na flaku.Zmienilem kolo i dalej juz na Marcinkowice.Gorki w spokojnym tempie.Szybko przez LImanowa i pozniej dolina do Lososiny.Na Just strasznie ciezko mi sie jechalo.Dalej przez tegoborze,nie mialem sily bo sniadanie zjadlem leciutkie
odkurzylem rower po zimie.Ale to pędzi:)pojechalem szybko na zbiorke i lecimy na Kroscienko.Od poczatku dosyc mocno jednak pozniej tempo troche siada,jedziemy pod wiatr.W Kroscienku skret na krosnice i podjazd na Snozke.Tatry super widac.Zjezdzamy w dol i jeszcze zakupy w sklepiej.Jakos z wiatrem pozniej sie tez srednio jechalo.
oczywiscie na koniec dnia w pracy pogoda sie zepsula i mialem duze watpliwosci cvzy jechac.Prało sniegiem zdrowo.Wyjechalem i od razu rower caly uwalony.jade w kierunku Brzeznej a tam sucho... nawet slonce sie przebijalo.Skrecam na Dlugoleke,zrobili kawalek asfaltu i zostaly jakies 3,5km dziurawego asfaltu,jest juz lepiej ale trzeba to jechac tylko pod gore.Wyjechalem na szczyt i patrze ze w rpawo idzie jakas droga podpisana Wysokie szkola.A co mi tam skrecilem i znalazlem super przebiecie na WYsokie.DObry asfalt i koncowka mocno pod gorke.Jestem na WYoskim wiec jade na Limanowa.Caly czas pod wiatr,przebijam sie przez miasto w kierunku Młynnego.Skrecam na Pasierbiec i jade pod gore.uf ciezko,do tego syf na drodze.Zjezdzam z gory seprentynami i jestem spowrotem w Limanowej.Siekiercyzna juz w ciemnosci i przez Raszowki w troche mocniejszym tmepie do Sacz
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.