zrobilem fajna petelke.Nie bylem tam juz kilka lat.WYjazd przed 6 rano,mgla duza i wilgotnosc.Docieram do Zabrzezy i dalej w strone Kamienicy.W Szczawie wychodz slonce i jedzie sie coraz przyjemniej.POdjazd na Lubomierz spokojnie.Zjezdzam w dol do Mszany DOlnej.Tam przelatuje skrzyzowanie i podjazd na Gruszowiec.Ciagnie sie strasznie dobrze ze co chwila puszcza i mozna tam dociskac.Zjazd z Gruszowca pod 70km/h.DOjezdzam do LImanowej i ostatni podjazd na WYsokie.Juz mocno cieplo,ja tylko z jednym bidonem ktory starczyol na styk
umowilem sie z Andrzejem na trening.nie bylo pomyslu na trase a zaczynalismy blisko Barskiej wiec najpierw na Librantowa spokojnie.Pozniej zjazdy do Wilczysk.troche tam pokropilo,dalej przez Stroze do Grybowa i dalej do Florynki.Stamtad podjazd na Bogusze.Do Sacza juz w sloneczku
poranny trening.Jakos mi noga nie podawala zbytnio.Zimno i wilogtne powietrze.Najpierw na Bogusze i zjazd do Florynki,pozniej podjazd na Berest.na Krzyzowce mgla,w dol do Sacza jechalem juz mocniej
pogoda nieciekawa,zaczelo padac jak wyjezdzalem.Myslalem nad trasa i w koncu pojechalem na Librantowa i dalej w strone WIlczysk.Podjazd na spokojnie.Zjazdy do WIlczysk i pozniej plasko do Grybowa.Tam bylo sucho i jechalo sie dobrze.Pozniej skrecilem na FLorynke i podjazd na Bogusze.Tam zaczelo kropic i tak do Sacza.Troche sie uspokoilo wiec skrecilem na porebe i przez Biegonice do Sacza
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.