pojechalem z rodzinka do Szczawnicy i rowerami splywem Dunajca do Czerwonego Klasztoru.Troche sie zle ubralem,z poczatku bylo super slonce,pozniej sie zachmurzylo i potworny wiatr.troche mnie wywialo i teraz chodze z katarem http://www.endomondo.com/workouts/312576915/1451861
ale pogoda! w koncu cieplej i sloneczniej.Zaryzykowalem krotkich spodenek i bylo ok.Najpierw obwodnica i dalej na Łabowa.Skreciłem na Kotów i ostry podjazd.Zjazd pod 70km/h.We Florynce zmiana kierunku i pod wiatr na Berest.Podjazd spokojnie./Na Krzyzowce troche chlodno zjazd byl lekko nieprzyjemny.Zdazylem przed zmrokiem http://www.endomondo.com/workouts/311101531/1451861
ale wczoraj wialo.Deszcz wisial w powietrzu wiec wzielem treningowke.POjechalem w strone Golkowic i na Czarny Potok.Odbilem na Zalesie.Tam masakra pod wiatr.20-22km/h i nic szybciej tak wloklem sie az na Ostra,koncowka ciezka wiatr mocno trzymal.Postanowilem wracac ta sama droga wiec zamiast tego wyjechalem na szczyt przeleczy.Szybko zawrocilem i mocno w dol z wiatrem.Caly czas pod 50km/h.Szybko dojechalem do Naszacowic i dalej plasko obwodnica do Sacza
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.