PIerwszy trening na Berest zawsze uznaje jako poczatek sezonu.W tym roku dosyc wczesnie to wypadalo.SPodziewalem sie sniegow na podjezdzie i w sumie nie pomylilem sie z boku sa jeszcze bandy a miejscami woda splywa na jezdzie.WYjezdzam w pieknym sloncu ktore towarzyszy mi az na przelecz Bogusze.Caly czas pod wiatr,zjazd do FLorynki i dalej na Berest.Tam juz mocno czolowoy wiatr.podjazd na spokojnie,na szczycie juz mrok.DO tego lekki mroz i objawia sie problem z bebenkiem.GDzies smar zgestnial i na koncu zjazdu z Krzyzowki miele sobie w miejscu... no to czeka mnie ciekawy powrot do Sacza.DObrze ze z gory i wieje w plecy,wiec tylko miejscami musze sie odpychac noga.Gorzej juz w samym miescie bo tam nic nie pomoze.Lekko 30min dluzej przez to jechalem /1451861
pojechalem na zbiorke STC jednak tylko bylismy w trojke.Kierunek na Golkowice gdzie oddziela sie Andrzej i dalej jade ze Zbyszkiem na Czarny Potok.SKrecilismy na Zalesie ejdnak tam w dolince mokro wiec w tyl zwrot i znow do Czarnego POtoku gdzie ZByszek wraca na Sacz.Ja jade podjazd i wyskakuje w Łacku.Dalej juz z wiatrem do Sacza momentami 50km/h /1451861
w koncu odkurzylem po zimie Treka i mozna było pyknąć cos po gorach.Najpierw kierunek WYsokie,pozdjazd szedl ciezko,zjechalem do LImanowej paskudnie zimno i w kierunku Młynnego.Tam mialem podmysl by zorbic podjazd na Pasierbiec.Nie ejchalem jeszcze tamtedy na rowerze.Podjazd ejst klonkretny,miejscami trzyma cos kolo 12%.WYjechalem na szczyt i zjazd do Mlynnego druga strona.POzniej juz LImanowa i znow wspinanie sie na WYsokie /1451861
ne planowalem dzisiaj jazdy ale wyszlo tak ze w koncu na 2h wyszkoczylem.Pozniej niz zwykle stad w LImanowej bylo juz ciemno.Jechalem rpzez Rdzistów i dalej PIsarzowa.POdjazd stromy,na zjezdzie troche chlapalo.Przeskoczylem miasto i podjazd na Siekierczyne.Tam juz ciemno zjechalem do Pryszowej.Tam miejscami mokro,dalej plasko do Sacza /1451861
Fajny trening,suvcho cieplo i bezwietrznie.Najpierw podjazd na Łeke,ciezko sie jechalo bo jednak sie jeszcze grubo ubieram.Zjazdy do WIlczysk i jade na Stroże.W Grybowie jade glowna droga na Sacza.POdjazd i zjezdzam juz po ciemku,w Saczu sporo dziur i trzeba uwazac /1451861
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.