Trening po gorkach.Najpierw Wysokie,jednak bez szalenstw,spokojne tempo.Na zjezdzie z WYsokiego porazka,sciagaja asfalt i jechalo sie jak po tarku.Od Kaniny juz ok i dojechalem do Limanowej.Tam na Mlynne i pozniej podjazd na Rozdziele,jest on na tyle francowaty ze co chwila sie wyjezdza i zjezdza.Stamtad skret na Kamionne.Fajny zjazd i pozniej po plaskim do Lososiny.Dalej przez Tabaszowa dlugi podjazd,zjazd do jeziora i po plaskim do NS.
pojechalem na zbiorke STC.Ladna pogoda,troche chlodno bylo pare osob.POstanowilismy jechac na Zabrzez,tam od poczatku mocne tempo,w sumie nie wiem czemu skoro mial byc spokojny rozjazd.POdjazd na Ostra,zostaje nas tylko 4,dwoch Marcinow i Andrzej.Na szczyt jedziemy spokojnie.Na gorze czekamy na Andrzeja i w dwojke zjezdzamy przez Młynczyska do Sacza.WYszla ladna srednia 32,5km/h
Ostatni start w sezonie.Zapisalem sie rano,pogoda ok nie pada ale zimno wiec ubieram sie na dlugo.Jade do rynku gdzie startujemy honorowo z dojazdem do St.Sacza.Tam ustawiaja nas w dziwne sektory startowe.PO paru kilometrach grupa sie miesza i jedziemy pelna ława.Przed Rztrem drobna kraksa.Dwoch gosci lezy na asfalcie.W Rytrze wychodze na czolo grupy,chcialem wjechac na kostke pierwszy i zajac dobry pas.Krotka hopa i dalej w dol do Piwnicznej.Tam zaczyna sie rozprezenie i tempo troche siada.POjedyncze ataki sa szybko kasowane przez peleton.W sumie nic ciekawego nie dzialo sie do Muszyny.Tam drastycznie tempo wroslo i musialem sie mocno zagniac.Grupa sie rozciagnela,tempo siadlo dopiero w Krynicy,zaczelo sie tasowanie.Wyszedlem na czolo grupy chcac wjezdzac na Krzyzowce w czolowce.Szybko jednak koksy mnie wyprzedzily i tak na 100m ich widzialem do samego szczytu.Na Krzyzowce formuje sie kilkuosobowa grupa i gnamy w dol przez Berest.Momentami ponad 60km/h.Ani sladu glownej grupy.Caly czas mocne zmiany.W koncu gdzies przed FLorynka dopadamy wieksza grupe.Tempo na dpojedzie pod Bogusze masakryczne,ponad 30km/h.W koncu zaczelo sie stromiej.WYjechalem na szczyt w wiekszej grupie,ostro gonilismy ale nie bylo szans dojsc.Na finiszu w Saczu mi srednio poszlo koncze na 35 miejscu w open.
mialem braki treningowe w tym tyg i zdecydowalem sie pojechac dzien przed Dolina na solidny trening.Podjazdy raczej spokojnie ale ciezko na Krzyzowke stara droga jechac na spokojnie.Na Krzyzowce zimno i zjezdzam do Mochnaczki i dalej w dol az do Tylicza.Odbijam na Krynice i znow podjazd.CIezko i do Krynicy po serpentynach.Podjezdzam spokojnie na Krzyzowke i do Sacza z gory przy 10 stopniach
caly dzien padalo.Po 18 sie rozpogodzilo i nawet asfalt troche przesechl.Wyruszylem na mala przejazdzke.DO GOlkowic i pozniez powrot przez ST.Sacz juz po ciemku
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.