Byly duze oczekiwania,ladna pogoda a skonczylo sie w szpitalu... POjechalem z kolega na start,zapisalismy sie rozgrzewka i ustawiamy sie.Na starcie 250 osob,od poczatku zjazdy,nerwowa atmosfera.DOjezdzamy w koncu do skretu na sciezke rowerowa,trzymam sie w miare w przodzie zeby bylo latwiej gonic czolowke.Jade jakis kilometr i... budze sie w karetce.Jak sie okazalo byla potezna kraksa,nie znam dokladnie szczegolow.Ja nic nie pamietam,z opowiadam wiem ze kogos zepchneli,ktos wpadl na mnie.Wiem tyle skronia zarylem o asfalt rozcinajac i tracac swiadomosc.Obtarty bylem mocno na barku,rekach,nogach.Wzieli mnie do szpitala i tam sie zaczely schody.Brak EKUZ i perspektywa placenia za akcje.Musialem zostac 2 dni i dopiero po dowiezieniu karty mnie puscili.Szkoda wyscigu i teraz wymuszonej przerwy.Rower tez ucierpial,kolo przednie na smietnik,reszta to obtarcia manetek i siodelka.
mial byc spokojny rozjazd przed Jarna a skonczylo sie na jezdzie w ulewie i na uciekaniu przed nastepona.Najpierw w pieknej pogodzie na Łęke i do WIlczysk.Przez Stroze i dalej z wiatrem w strone Berestu.Z daleka widzialem idace chmury.DOjechalem tak do Polan i zaczelo mocno lac.Skrecilem na Kotow ale nic nie przestawalo.DOpiero za Kotowem w miare sucho i zjezdzam.W Labowej znow duza chmura i mokry do suchej nitki.DO Sacza juz w mocnym tempie
Trening na spokojnie po plaskim.DObra pogoda,cieplo i lekki wiatr z poludnia.Klade od Sacza za koparka a od Podegrodzia juz walcze sam.Nudy az do Kroscienka tam skrecilem na Szczawnice i dojechalem do Jaworek.Zjazd i znow po plaskim do Łącka tam robie skok w bok i przez Czarny Potok do Sacza
Trenign z Mariuszem.Trasa bardzo podobna jak 2 dni temu.Najpierw Wysokie tylko ze przez Brzezna.Calkiem solidny podjazd.Z WYsokiego zjezdzamy na raszowki i wyjezdzamu na Siekierczyne.Dalej do LImanowej,robi sie bardzo cieplo.POstanawiamy jechac na Ostra,Mariusz odjezdza mi na serpentynach a ja spokojnie kulam sie na szczyt.Zjezdzamy troche i skrecamy na przel.SLopnicka,oj bola nogi.Zjazdzamy do SLopnic i podjazd na Przel.Rydza-Smiglego.Piekna ta trasa,zero aut.Na szczycie od razu zawijamy spowrotem i przez LImanowa i Pisarzowa do Sacza
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.