z Mysha

Środa, 13 lipca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
z Mysha przez Wolki i Nawojowska.powrot obwodnica.Wczesniej bylem na Rdziostowie,fajny tam podjazd jest na Pascia Gore

miasto

Środa, 13 lipca 2011 · Komentarze(0)
miasto

MIłkowa

Wtorek, 12 lipca 2011 · Komentarze(0)
Ciezki trening wyszedl.Pojechalem najpierw ulica Zdrojowa do gory,caly czas podjazd az do Klimkowki.Tam sie lekko zamotalem i zaczelem zjezdzac do Wieloglow.Musialem wrocic troche i trafilem na Ubiad.Stamtad w dol,zjazd bardzo nieprzyjemny,miejscami nawet asfaltu nie bylo.POzniej kierunek Sienna.Wzdłoz j.Roznowskiego.Ciezko cos mi sie tam jechalo.Dotoczylem sie do Posadowej i skrecilem na Milkowa.W pewnym momencie jest rozjazd i ja prosto,podjazd konkretny,miejscami jechalem na 30/21.Zjazd robi wrazenie,2/3 serpentyny ,dalej mialem wybór albo skrecic juz na Korzenna albo jechac w dól do Siedlec.Pojechalem do Siedlec i jeszcze musialem wyjechac na Łęke.Dalej zjazdy az do Wilczysk szkoda tylko ze pod wiatr.Myslalem ze tam jak zmienie kierunek jazdy to bedzie dobrze,ale znow mi wiatr przeszkadzal.Mialem jechac przez Ptaszkowa ale juz bylo pozno wiec przez Grybow i Cieniawe glowna do Sacza

miasto

Wtorek, 12 lipca 2011 · Komentarze(0)
miasto

miasto

Poniedziałek, 11 lipca 2011 · Komentarze(0)
miasto

Rozjazd

Niedziela, 10 lipca 2011 · Komentarze(0)
Bardzo spokojny rozjazd do Nowej Wsi.Po maratonie jestem taki pospinany ze nawet nie probowal bym mocniej zakrecic.Pogoda ok,troche duszno i duzo upierdliwych much.Powrot zdecydowanie szybszy

petla Beskidzka

Sobota, 9 lipca 2011 · Komentarze(1)
Najtrudniejszy start w tym roku,niestety drugi rok z rzedu go nie ukanczam.Ale po kolei.Przyjezdzam o 8.30 do Istebnej bo 2,5h jazdy autem.Szybkie rozpakowanie odbieram numer i rozgrzewka.O 10 stajemy na starcie.Juz jest ponad 25stopni i co bedzie dalej? Start honorowy i od Zagronia mialo byc juz sciagnie.Wyprzedzalem po kolei wszystkich by byc w czubie,udalo sie ale tempo szlo konkretne.Pod Polom ponad 30km/h.POzniej zjazd i znow oplotkami do Stecowki,tam juz sila rzeczy wolniej bo podjazd i czolowka mi odjechala.Dolaczylem do Buly ode mnie z teamu i rozpoczelismy podjazd pod Zameczek.Ciezko jak zwykle,miejscami spore nachylenie udalo sie dojechac do jakiejs 4 kolarzy i wspolnie przez Kubalonke zjezdzalismy do Wisly.tam skret na Szczyrk i dlugi podjazd na Salmopol.Szczerze mowiac noga mi ladnie podawala,odjezdzalem od kolegow,byl power.Na gorze sie wszyscy zebralismy i zjazd do Szczyrku,predkosci dochodzily do 80km/h.Patrzylem tylko by omijac laty w drodze na ktorych lezaly drobne kamyczki.W Szczyrku skrecilismy na Buczykowice i dalej takimi Hopkami w Strone Wegierskiej Gorki.Tam zaczelem miec pierwsze kryzysy.Upal juz byl potowry powietrze stalo w miejscu.W Wegierskiej skrecilismy na Milowke i trzymajac sie jakiejs koparki jechalismy pod 40km/h.W pewnym momencie pojazd zachamowal i 2 zawodnikow sie ze soba skleilo,oj bylo blisko do powaznej kraksy.Dalej to juz droga na Kiczore.Podjazd ciezki,tam strzelilem.Stanelem na bufecie,chwile odetchnelem ale to juz byla dla mnie koncowka.DOtoczylem sie do Milowki i zaczelem podjezdzac pod Kamasznice.Podjazd juz jest slynny,ma miejscami po 20% i niestety musialem go pokonywac z buta.Zołądek mi totalnie nawalil,musialem stawac,juz mialem na szczycie dojechac do mety i sie wycofac.Jednak skrecilem na Laliki i jechalem w kierunku Zwardonia.W sumie to byla glupota.Nogi mi wogole nie krecili,tetno 120 i podjazd przez las do Jaworzynki.Mase ludzi mnie tam wyprzedzalo a mi wszystko obojetne bylo.Doczlapalem sie do rozjazdu ktorey prowadzil dalej na Czechy i dzieki koledze Piotrkowi z Road Maraton wrocilem w kierunku Istebnej.Musialem pokonoac podjazd pod Ochodzita.Stawalem kilkukrotnie,bylem totalnie padniety.Na mecie uzupelnilem plyny i jakos zjechalem do Istebnej.Trzeba szybko zapomniec o tym Maratonie.Ja w takiej pogodzie nie jestem wstanie sie scigac.

miasto

Piątek, 8 lipca 2011 · Komentarze(0)
miasto

Ostra

Czwartek, 7 lipca 2011 · Komentarze(0)
jak to dzwinie wracac suchy do domu.W koncu ladna pogoda i cieplo.Pojechalem w kierunku Golkowic i skrecilem na Raszówki.Tam pod wiatr i podjazd na Siekierczyne.Robia droge do LImanowej,sfrezowany asfalt i srednio sie ejchalo.OD Limanowej mozolne wspinanie na Ostra,miejscami cos mnie przytykalo.Na szczycie przyjemnie chlodno.Szybko zjezdzam do Kamienicy.Stmtad z lekkim wiatrem.
Trening na Endomondo

miasto

Czwartek, 7 lipca 2011 · Komentarze(0)
miasto