Fajny trening wyszedl.Pogoda niepewna,w prognozach wieczorem mialo cos padac ale ostatecznie udalo sie objechac.Poczatek z waitrem,tempo bylo super i pod krzyzowka mam srednia ponad 30km/h.Decyduje sie ejchac stara droga na Krzyzowke,fajny podjazd.Ostatnie 500m jest bardzo sztywne.Z Krzyzowki standardowo na Krynice i skret na Rome.Zrobili tam now asfalt bardzo dobrze sie jedzie.Kilka serpentyn i jestem na szczycie.tam zjazd na Tylicz i nawrot na Mochnaczki.Lekko pod gore i czolowy wiatr,z daleka widzialem chmury ciemne.Na Krzyzowke wyjezdzam dosyc sprawnie a do Sacza gto juz walka z wiatrem,
Niestety pogoda sie troche zepsula ale zdazylem przed deszczem.POczatek w strone Podegrodzia.Na rondzie skrecam w strone Brzeznej i podjezdzam na WYsokie.Nigdy tam nie jechalem rowerem,ale podjazd jest zacy poczatek to kolo 12%,pozniej sie troche wyplszacza by koncowke znow przepychac.Calosc to kolo 8km.Na WYsokim zjezdzam do Limanowej.Z daleka widac chmury i ogolna ciemnosc.Przez LImanowa szybko przejezdzam i skrecam na Mlynne.Tamn nastepny podjazd na Rozdziele.Oj ciezki jest,kiepski asfalt i mocny wiatr ale jakos dalem rady.Szybko skrecam w strone Laskowej i dluguim zjazdem ekspresowo do glownej drogi Mlynne-Lososina DOlna.Tam dostaje wiatru w plecy i doslownie trzymam 50km/h przez caly czas.Pod Wronowice na podjezdzie jade 30km/h.zjazd blyskawiczny i okazuje sie ze ostatnie 28km poklonalem w 45min.Zaczyna kropic a ja wjezdzam do garazu w koncu...
Pojezdzilem troche po okolicach krakowa.Wyruszylem z okolic Wolbromia,kierujac sie na Ogrodzieniec.Bardzo ladna droga,dpobry asfalt robi sie coraz cieplej wiec sciaglem rekawki i 1 raz w tym roku na krotko.Teraz dosyc urozmaicony,co chwila krotkie podjazdy i zjazdy.DOjechalem w koncu do Ogrodzienca.Tam podjechalem pod zamek,ludzi mase ciezko sie rowerem przebiec,szybko stamtad wyjezdzam.Kieruje sie na Olkusz,okazuje sie ze jest objazd ale widze ze asfalt jest i udalo sie przejechac ,dalej droga to co chwila jakies hopy,jedna nawet dluzsza ale asfalt igielka.Taka droga dojezdzam do Olkusza.Tam juz niestety ruch duzy wiec szybko uciekam na Suloszowa i DOlina Pradnika dojezdzam do SKaly.Wialo mi centralnie czolowo ale jakos dobrze sie ejchalo.OD skaly to juz praktycznie w dol do Krakowa.
umowilem sie z Mariuszem z STC na trening.Ruszylismy w strone Podegrodzia i skrecilismy na Siekierczyne.Lekki podjazd z mocna koncowka i zjezdzamy z Siekierczyny.Przez Limanowa przelatujemy blyskawicznie,pozniejvpo Zamiescie i skret na Zalesie.Tam juz pod gore z bardzo ciezka koncowka.Momentami jest ponad 12%.Zjezdzamy do Zjezdzamy do Zalesie i byl plan podjechania na Ostra.jednak z przeciwka mija nas spora grupa kolarzy z Virtualtrainera wiec nawracamy i zjezdzamy do Kamienicy.Oni jeszcze podjechali na jeden zadzior a mys poplaskim do Sacza.Pozniej jeszzcze z Mysha na przejazdzke
trening po poludniu.Jak wyjezdzam to chmury zaslonily slonce,ja w krotkich spodenkach i bylo chlodnawo.Najpierw dojazd do Boguszy i podjazd w niezlym tempie,uwazne zjazdy do FLorynki droga jest bardzo zniszczona.Pozniej juz pod wiatr do Berestu.na Berest w rownym mocnym tempie na Krzyzowce wszyslo slonce i 12 stopni.Zjazd do Nowej wsi i juz dalej rowno i ponad 40km/h.Odbilem na Porebe i podjechalem na gore.POwort przez stadla do domu
POpoluidniowy trening.Kierunek na PIWniczna,z bocznym wiatrem caly czas,cieplo kolo 13 stopni sporo slonca.Granice SLowacka przekraczam sprawnie i zaczynam podjazd na przelecz Vabec.Droga miejscami mocno zniszczona po zimie. Wyjezdzam na szczyt,piekne widoki i sloneczko jeszcze daje Zjazdy pod wiatr,miejscami niebezpiecznie,jednak koncowke troche docisnelem i znow granica Polska i rowne tempo do Sacza.
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.