PO poludniu trening do Kamienicy.Do Zabrzeza plasko a pozniej taki lekki podjazd.W pierwsza strobe bylo jasno dopiero na nawrocie wlaczylem swiatla.Poczatek w sloneczku i dosyc cieplo wiatr tez leciutki.Trzymalem dosyc zwawe tempo i srednia najlepsza w tym roku
Po pracy od razu na goralu na Bogusze.Piekna pogoda chyba z 9 stopni ciepla i sloneczko.Drogi niestety poza glownymi mokre ale na sama Bogusze na drodze zero sniegu.Wiatr dosc mocny z poludnia. Podjazd
Od razu na gorze w tyl zwrot i zjazdy.Troche chlapalo jak przez plynace droga rzeki wpadalem ponad 40km/h ale szybko mi to poszlo.Wieczorem jeszcze 8km i testowanie nowej lampki 900lumen
Caly dzien slonce mocno operowalo ale jak wyszlem an rower to juz bylo pochmurnie ale dosyc cieplo +6 Skierowalem sie na Cieniawe z mysla ze dojade do Grybowa.Jednak na gorze sporo nawianego sniegu i zawrocilem.Po dojezdzie do Sacza ruszylem w strone Czchowa i tam tez dojechalem.Najpierw z wiatrem a powrot pod wiatr.Podjazdy dzisiaj na spokojnie
Bylem tak zdeterminowany na jazde na szosowce ze nawet chyba sniezyca nie mogla by mnie powstrzymac.Od razu jak wyszedlem zaczelo ostro padac,na szczescie bylo dosyc cieplo z 5 stopni.Ruszylem w kierunku na Jazowsko.Spokojnie bez nerwow i po chwili juz mialem wszedzie mokro.Zamontowalem prowizorycznie przedni blotnik na Zipach ale niewiele to daje troche mniej po mordzie chlapie.Myslaem czy nie ejchac na Knurowska ale zdecydowalem ze tam moze bc snieg i przelecz Snoska wydawala sie lepsza.Za Zabrzeza nawet deszcz sie uspokoil.Jednak nie nadlugo bo w Kroscienku znow zaczelo.Ruch spory wszyscy gdzies na narty jda,ciekawe jakie warunki jak tak deszcz leje.Na zrzucilem na mala tarcze i powoli pod wiatr wloklem sie na Snoske.Deszcz sie rpzmeienil w snieg i nie bylo ciekawie.Doczolgalem sie do szczytu
Zjazd bardzo nieprzyjemny snieg zacinal poziomo.Do Kroscienka w miare spokojnie.Pozniej juz ejchalem pod wiatr,zminil sie chyba w miedzyczsie.Przed starym Saczem spotkalem znajomego na goralu.Pierwszy raz w tym roku spotykam kogos znajomego na rowerze heh.Strasznie mnie ta jazda dzisiejsza wykonczyla
Po pracy mocny trening na szosie.Dzis bylo cieplo i mamy odwilz,ulicami plyna potoki.Chlapalo mi cala droge.Dojechalem do Zabrzeza i tam sie sciemnilo.Postanowilem jechac w kirunku Szczawy do ktorej dojechalem.Zjazd dosyc szybki troche mi wtedy wiatr pomagal.
Nie bawi mnie juz jazda w takiej pogodzie,Caly dzien nic nie padalo wyszedlem i od razu snieg.Mialem ochote jechac na petle przez Grybow i wilczyska jednak na Cieniawie odpuscilem,zaczela mnie bolec glowa na podjezdzie do tego coraz mocniej sypalo.Zjechalem do Ptaszkowej i do sacza przez Kamionke.
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.