Nowy sacz-golkowice-lacko-golkowice-podegrodzie-nowy sacz.Dzis mialo byc regeneracyjnie i spokojnie.Owszem byl ale tylko w jedna strone,jechalem spokojnie pod wiatr nie forsujac sie bo trzeba bylo odpoczac.Jednak spowrotem spotkalem znajomego z Stc i jechalismy dosc szybko.Pogoda znow dopisala 1 raz w tym roku calkiem na krotko:)a to dopiero kwiecien
nowy sacz-just-tymowa-just-nowy sacz.Znow piekna pogoda i cieplo.Czym dalej ejchalem jednak chmurzylo sie i nawe zaczelo kropic.DO tymowej srednia 33km/h bo z wiatrem pozniej tez nie bylo zle dopiero od wytrzyszczki zaczelo mocno czolowo wiac.
Nowy sacz-bogusza-berest-krzyzowka-nowy sacz.I petla na obwodnicy.Piekna pogoda jak w lecie,mimo z epojechalem o 17 to 1 raz w tym roku krotkie spodenki.Dodatkowo zakupilem nowe buty i pedaly,buty shimano SH-R075 i pedaly PD-540.Jazda wysmienita,zupelnie co innego jak w tych gorskich spd ktore na szose sie zwyczajnie nie nadaja.Teraz kazdy Wat mocy idzie na korbe.Na podjazdach predkosc mi znacznie wzrosla.Wiatr dzis mocny i dopiero od kzywoki troche pomagal.
Wzielem dzis aparat wiec mala sesja:) rower
ja z rowerem nowe buty Krzyzowka a w oddali widac jaworzyne
Nowy sacz-piwniczna-wierchomla-nowy sacz.Czysty rower od razu lepiej jedzie.Poczatek oczywiscie pod wiat.Wyjechalem pozno bo o 18 ale jeszcze chwile slonce swiecilo.Srednia do wierchomlil 29,3.Powrot to tempowki 4 x 5min pomiedzy odpoczynek 5 min.Nie dawalem i tak na maxa
Zbiorka Stc.Ku mojemu zdziwieniu bylo kilka osob choc deszcze kopil i mokry asfalt.Poczatek sredni na 1 podjezdzie towarzystwo sie rozbilo i pozniej kazdy na wlasna reke jechal.Za grybowem dopadlem kolo uciekiniera i wrocilismy razem.Pozniej podjazd pod kotow wlasciwie po bitej dordze z elementami dziurawego asfaltu szkoda gadac.ostatnie 20 to czasowka z bocznym wiatrem srednia do nowego sacza 43km/h.Ale szlem w trupa;)
Nowy sacz-grybow-berest-kryzowka-nowy sacz.Taka przejazdzka po gorach.Zle mi sie jechalo od poczatku bo ruszylem od razu po obiedzie.Podjazd pod cieniawe to byla masakra.POzniej jakos zwawiej i na berest znow sie wloklem.Z krzyzowki mialem wiatr czolowy i nic nie szlo ujechac.Troche zacelo kropic ale nigroznie.
Nowy Sac-piwniczna-Mniszek(SK)-Przelecz nad stara lubownia-Nowy sacz.Dlugo sie skladalem juz do tej trasy,pojechalismy z Ellofem.Poczatek szybki z lekkim wiatrem w plecy.W mniszku zaczal sie 10km podjazd z max nachyleniem 9%.Nie bylo jakis trudnosci wiekszych ale wyczerpujacy.Zjazd spowalniany przez wiatr w twarz.Powrot rowniez szybki.Ogolnie trening bardzo dobry
Jazda z STC.Stawilo sie jakies 13 osob i kierunek przelecz Snozka.Nie bylem tam jeszcze rowerem wiec cel zacny.WLasciwie do Kroscienka nic sie nei dzialo i srendnia wyszla 33,5km/h.Na podjezdzie tez spokojnie,fajny podjazd bez wiekszych trudnosci.Rzut oka na tatry ktore super dzis bylo widac i morderczy zjazd z predkosciami 72km/h:)POzniej juz jazda w granicach 38km/h i ostatnie 20km spokojnie na rozjazd.Pogoda idelana tmp kolo 13 stopni i slonce.Wreszcie mozna bylo zlozyc normalna ksozulke
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.