Szybki trening po pracy do Boguszy,caly czas mokro troche mnie schlapalo.Oczywiscie na drugiej gorszej szosowce.Cieplo bo cos kolo 10 stopni.Noga dosyc nadal podaje
Nowy sacz-Golkowice-Kroscienko-Nowy sacz.Prawie cala droga po ciemku bo juz w St.Saczu musialem zalozyc oswietlenie.Na poczatku fajnie cieplo pozniej stopnio coraz zimniej a w szczawnicy chyba z 5 stopni.Miejscami mokry asfalt a tak sucho raczej.Nie spieszylem sie zbytnio,dosyc dawno nie zorbilem takiego dystansu
W wszystkich swietych fajny trening,na poczatku dosyc zimno pozniej juz lepiej chociaz cieplej niz 7 stopni nie bylo.Pierwszy podjazd pod Boguze na spokojnie,jeszcze pod wiatr jechalem.POzniej zmiana kierunku w Florynce i dalej juz sie dobrze ejchalo.Pod Berest znow spokojnie tam w lesie zimno 3 stopnie.Na Krzyzowce w prawo i do Sacza.Tam juz jechalem z wiaterkiem i srednia cos kolo 40km/h.
nowy sacz-Krolowa Gorna-Bogusza-Nowy sacz.Pogoda marna.W sacuz sucho ale im dalej tym bardziej mokro tak wiec nie wyjezdzalem na gorke.Zjazd dosyc szybki jeszcze kolko na obwodnicy i do domu
Powrot z Tarnowa.Pogoda taka sobie dosyc cieplo,13stopni jednak pochmurno.Wyjechalem o 15 i juz o 16.40 praktycznie ciemno.POczatek bardzo mocny po 20km srednia 33km/h.Pozniej to spadlo bo jechalem pod wiatr.Koncowka od Justu po ciemku
Po pracy pojechalem na trening kosza w gorlicach rowerem:)w pierwsza strone poejchalem przez Ptaszkowa aby uniknac zerwanej nawierzchni do Grybowa.:Pogoda dobra,troche chlodno.Pod Rope ciezko sie ejchalo cos mi lancuch skacze na najwyzszych zebatkach.Od Ropy juz mocne tempo z lekkim wiatrem chyba.Powrot w ciemnosciach do teo w Ropie znow mi sie zepsula czolowka i ejchalem po ciemku.Masakra,kilka razy wpadlem w spore dziury do tego musial uciekac na pobocze j ktos wyprzedzal z przeciwka
nowy sacz-librantowa-wilczyska-grybow-ptaszkowa-nowy sacz.Ladna pogoda ale szybko slonce zaszlo i zrobilo sie zimno.Dobrze ze sucho i snieg juz prawie wszedzie stopnial.Wszedzie ejchalem raczej spokojnie.
PO pracy znow na plaska trase.Bylo zimno 6 stopni i pochmurnie.Jechalem dosyc szybko.W Czerncu odwiedzilem bylego szefa no i pozniej powrot niestety po ciemku.Do tego spadla mi czolowka na droge i sie rozwalila.WIec wracalem 25km bez swiatla z przodu... bla troche jazda,zimno,cimno i do tego cos kropilo
Jak zwykle szybko po pracy na krotka przejazdzke a pozniej trening w kosza.Pogoda ok bardzo cieplo ale pochmurnie.Znow lezaly kamienie na zjezdzie z Boguszy na ktorych rozwalilem detke na wyscigu.Ciekawe co za debil je zgarnia na droge.
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.