Piekny dzien.Pogoda od poludnia sloneczna i cieplo.Nie mozna bylo tego zmarnowac i praktycznie od razu po pracy na trening.Cel Ostra.Nie chcialem targac pod wysokie wiec jak zwykle przez Przyszowa.DOsyc wiatr pomagal i srednia w Przyszowej 30,1km/h.Podjazd pod Siekierczyne tez szybko i zjazd do LImanowej.Tam skrecam na Stara Wies niestety juz pod wiatr.Zmienilo sie troche.Za tyz ma byc tam rajd samochodowy i postarali sie i od tej strony podjazdu przywalili konkretne barierki. Ostra z tylu Ja sobie spokojnie podjezdzalem.SLonce juz zmierzalo ku zachoowi.Rozbolal mnie na koniec podjazdu brzuch.Tak to jest od razu po obiedzie sie katowac. W koncu dojechalem na szczyt. Nawet nie stanelem tylko od razu wpadam na zjazd.Momentmai 70km/h i tne rowno.Srednia w Kamienicy wrocila na 30km/h.Dalej to juz z wiatrem do Sacza i ostatecznie 31,4km/h.Pieknie jak na taka trase.Tylko czemu na konic sezonu...
Po pracy na trening.Pogoda fajna slonce dosyc cieplo ale na dlugo pojechalem.Poczatek jak na Krynice,robia tam remonty w Nawojowej i straciem troche na sredniej.Pozniej juz mocno az za Labowa i tam skrecilem na Kotow zawsze tam byl asfalt tragiczny a teraz nowka Poczatek jest tam w amire spokojny,pozniej zaczyna sie ostra sciana,jakos wyjechalem ale predkosc spadala do 12km/h.Na gorce chwila postoju i zjazd do Kamiannej miejscami 67km/h az do samych Polan.Tam skrecam i dojezdzam do Berestu gdze skrecam na Piorunke.NIgdy tam nie jechalem,asfalt taki sobie i lekki podjazd POzniej zjazd do Czyrnej i tam rozpoczal sie trudny podjazd do Mohcnaczki zakonczony zjazdem.Piekny zachod slonca. Dalej to juz podjazd na Kryzozwke i zjazd do Sacza.Jecalem dosyc spokojnie,zrobilo sie imno 10 stopni
wyjazd w poludnie wyszlo slonce i nawet znosnie cieplo.Ja jednak mocno przeziebiony wiec ubralem sie mocno.cala droge spokojnie,wrecz sie wloklem zwlaszcza pod Snozke.Zjazd wolny bo zimno
Po pracy szybko na pobliska gorke.wiatr w plecy w 1 strone i rekordowa srednia na Boguszy 30,6km/h jak dla mnie kosmos przeciez tam jest caly czas od sacza w gore.Zjazd duzo ciezej bo mocno w twarz ale i tak srednia prawie 33km/h.
Po pracy troche pozniej ruszylem.Nowy sacz-Grodek-Zakliczyn-Jurkow-Nowy sacz.Bylo lodowato!jakies 12 stopni z tym ze pozniej zrobilo sie 8!rzeznia,dobrze ze ubralem sie na dlugo a mimo to bylo mi zimno.Podjazdy na spokojnie.Pozniej droga po ciemku od Czchowa.Ruch tirow spory.
chcialem szybko gdzies skoczyc na ponad godzinke,niestety zaczeo kropic i musialem wracac.Cale szczescie ze tak zrobilem bo pod domem sie rozlalo i udalo mi sie miec czysty rower
Po pracy chcialem zrobic jakas dluzsza trase wbor padl na Przelecz Knurowska.Wiadome bylo ze nie objade tego za dnia,jest juz krotki.WYruszylem dosyc mocno,straszne korki na Wegierskiej az do ronda.POzniej dostalem boczny wiatr i tak az do Tylmanowej.Wtedy sie zacyzna lekki podjazd do Ochotnicy.Jechalem dosyc spokojnie.POdjazd pod Knurowska dosyc mocno.Doslownie stanelem na 30s i dalej w dol.Bylo juz chlodno jakies 12 stopni a slonce juz rpawie zachodzilo.Zaczelem mocniej deptac na zjezdzie.Teraz uz asfalt jest prawie na calej dlugosci zostalo dziur moze z 400m.Minelem sie z Jozkiem z Ochotnicy chyba tez jechla na Knurowska.Minawszy Ochotnice DOlna wpadlem na pomysl co by zrobic czasowke godzinna i zobaczyc ile km uda mi sie przejechac.Zaczelem mocniej jechac no ale wiatr byl przeciwny do tego musialem 2 razy stanc zeby lampki zalozyc.Generalnie pierwsze 20km przejechalem w 30min wiec srednia 40km/h pozniej to spadlo i zakonczylem 38km w czasie 1h.Nie jest zle zwlaszcza ze polowe jechalem po ciemku i pod lekki wiatr do tego mialem w nogch juz 80km.
Po pracy mocny trening.W sumie niedawno jechalem ta trasa wyscigiem popradu ale chcialem podjechac pod Berest.Od poczatku dosyc spokojnie,pod Bogusze koncowke docisnelem i szybkie zjazdy troche wiatr pomagal.Pozniej lekko pod wiatr no i pod gore az do Polan.Dalej to juz podjazdna Krzyzowke miejscami jednak nie moglem szybko gnac.Zjazdy z Krzyzokwi do Sacza juz szybkie i ostatecznie srednia 31,4km/h czyli dobrze.Pogoda na 5+ slonce,cieplo sucho co chciec wiecej
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.