Chcialem zrobic jakas fajna trase,jednak warunki pogodowe nie do konca pozwolily.Czekalem specjalnie na popoludnie bo wedlug prognoz mialo byc pogodnie.Niedoczekalem sie niedosc tego padal snieg na przemian z sloncem.Dopiero na Siekierczynie sie uspokoilo.Jednak juz mni schlapalo.Na koneic zrobilem plaski rozjazd ale jakos tez srednio sie jechalo bo wiatr ani tak ani tak nie pomagal>nowy sacz-pisarzowa-siekierczyna-przyszowa-gokowice-lacko-nowy sacz
Pierwsza jazda w grupce w tym roku.Umowilem sie z Arkiem i jego kolegami z Krakusa.Trasa plaska z podjazdem na koniec pod SNoske.Tempo od poczatku spokojne jechalismy caly czas po diwatr.Na podejzdzie zostalem troche i spokojnie wyjechalem.Na zjezdzie starsznie zimno i do domu juz sie wlkolem robia 2 postoje na osttanich 20km.POgoda piekna slonce ale mroz -1
Dzis piekna pogoda.Umowilem sie na jazde z Arkiem i ruszylismy w kirunku piwnicznej.Tempo spokojne lekki wiatr w plecy.Dojechalismy prawie pod Zegiestow i nawrotka.Juz sie gorzej jechalo wiatr czolowy lodowaty.Ja jeszcze objechalem przez nowy most na Dunajcu i wrocilem.Trasa NOwy sacz-Piwniczna-Zegiestow-Stary sacz-chelmiec-Nowy Sacz
Mroz byl dzis starszny ale za to sucho i caly dzien slonecznie.Wyjechalem po poludniu i do nawrotu w wiercholi ejchalem w jasnosci.Zimno bylo potwornie chyba z 4 stopnie mrozu i czulem to na stopach.
nowy sacz-piwnicznia-nowy sacz.Ale masakra.. pojechalem na szosowce.Wiadlo mocno od poludnia ze rpawie stalem w miejscu.DO tego poziomo padal snieg.Ledwo se dowlklem do piwnicznej.Powrot zdecydowanie szybszy srednia wyszla 37km/h ale wialo w plecy
NOwy sacz-golkowice-lacko-kroscienko N/D-Nowy sacz.W koncu zrobilem cala trase.Jest to typowy plaski teren z paroma hopkami.WIalo dzisiaj fajnie ze nawet nie odczulem w zadna strone jego dzialania.DO lacka swiecilo slonce i cieplo,pozniej sie zachmurzylo.DO kroscienka mialem srednia 28,pozniej zaczelem mocniej ejchac a od Lacka uciekalem przed deszczem i w sumie suchy pryejchalem troche rower tylko ochlapalo.
Pogoda dzisiaj powalila.Mimo ze rano bylem w gorach ruszylem na rower.Trasa w zasadzie z podjazdem z dwoch stron o plaska.Nowy sacz-cieniawa-grybow-stroze-bobowa-stroze-grybow-nowy sacz.Cieplo 10 stopni,suche drogi,rewelka.Ale od jutra powrot zimy eh
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.