Miala byc jazda z STC ale stawil sie tylko jeden kolega wiec pojechalismy sami w kierunku Lacka.Od poczatku wialo w twarz ale jakos po zmianach droga nam ubywala.W Tylmanowej skrecilismy na Ochotnice.Lubie tam jechac podjazd nie jes stromy lecz bardzo dlugi.Miejscami bylo mokro.Generalnie pogoda srednia chmury i zimno.ZJazd z Ochotnicy szybki i nawrot rowniez bo z wiatrem.W zabrzezy dolaczyl do nas jeden kolarz i juz do sacza 40km/h caly czas.Nowy sacz-Golkowice-Tylmanowa-Ochotnica gorna-Golkowice-Nowy sacz
nowy sacz-jurkow-brzesko-bochnia-brzesko-jurkow-nowy sacz.W koncu pogoda sie zrobila w miare,od rana sloneczko i wszystkozaczelo topniec.Jak wyjechalem to w saczu ulicami plynely rzeki.Schalapalo mnie dosyc ocno jednak juz w wieloglowach droga byla sucha.Wialo od poczatku w twarz i ciezko sie ejchalo.Pod just poszlo sprawnie,nastepny podjazd goprzydowa tez ok.Od brzeska szybsze tempo i powrot tez szybki.Zaczelem slabnac w jurkowie i ood just sie wloklem.Ostatnie km o juz mordega zimno sie zrobilo i chmury zaszly
nowy sacz-bgusza-nowy sacz.Od razu zlapal mnie deszcz ale jechalem dalej.Zlozylem spowrotem accenta i chcialem sprawdzic.NIe dzialala mi przednia przezutka wiec jazda na malej tarczy.Wialo z zachodu bardzo mocno stad powrot byl chyba owlnijszy niz ywjazd na gore
W koncu sie wyjezdzilem.Wyruszyem wczesnie rano,bylo zimno ale piekne slonce.Dojechalem do Czernca i zawrocilem do sacza.Wialo z zachodu wiec wiatrem.Od razu skoczylem na zbiorke i bylo nas z 10.Pomysl ta sama trasa co jechalem:)Jechalisy w graniach 34-38km/h.dojechalem do zabrzeza i robilem zwrotke dobrze ze jeszcze 3 od nas tez zawrocilo to po zmianac az do golkowic i ja skrecilem do sacza.Ogolnie cala trasa plaska ale zmachalem sie.
nowy sacz-grybow-stroze-grybow-nowy sacz.Pogoda zrobila sie ladna i sloneczko wyszlo,iatr zimny z zachodu.Wiec w piewsza z strone z wiatrek i srednia 29,2 w grybowie.Powrot wolniejszy ale stracile sily bo nie jadlem od rana.
Pierwsza przejazdzka rowerem na nowej ramie Treka.PO prostu szok jak tlumi drgania i jakie to sztywne.Gdyby nie to ze padla mi rpzednia przerzutka i jechalem na blacie caly czas to podjazdy pewnie bym robil z 2 razy szybciej.Dzis przejzdzka Nowy sacz-Teoborze-nowy sacz-brzezna-bryjow-nowy sacz.Pogoda niepewna ale bylo sucho i nie padalo
Caly dzien deszcz wisiaj w powietrzu,ale nie padalo dopuki nie wyszlem... caly czas lekko kropilo i wialo niemilosiernie.Zdaje sie ze cala trase jechalem pod wiatr,dziwne ale mozliwe.DUzo gorek mi wyszlo a w tej pogdzie zjazdy do przyjemnych nie nalezaly.Trasa nowy sacz-librantowa-korzenna-wilczyska-grybow-nowy sacz
Najpierw miasto 12km,poniej trening na plaskim.Z zalozenia byl regeneracyjny.Dawno nie bylo takiej pogody,pochmurno ale za to bezwietrznie i mozna bylo spokojnie w 2 stony jechac z jednakowa predkoscia.
Nowy sacz-cieniawa-grybow-ropska gora-grybow-cienaiwa-nwy sacz.Wyjazd po poludniu,pogoda cudowna cieplo +8 stopni,sloneczkoo.Ponad godzine cieszylem sie z jazdy w sloncu.Udalo mi sie objechac cala trase w wzglednej ajsnosci.Na podjazdach raczej spokojniejedynie pod ropska stanelem chwile mocniej na pedalach.Wiaterek leciutki z poludnia.Ogolnie rewelacja
Pierwsza w tym roku zbiorka Stc.Na starcie stanelo nas 4 i pojechalisy w strone Lacka.Tempo srednie miejscai musialem ostro krecic.Przed Tylmaowa spotkalismy jadaca z przeciwka grupke tez stc i razem wrocilismy do Sacza.Jednak w ta strone tempo juz bylo konrketne caly czas 40km/h.jeszcze z Twardym przejechalismy pzez gorki na Porebie i powrot do domu.
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.