wyscig.Sadecki maraton rowerowy Dolina Popradu.Ponad 100 uczestnikow,dobrze obsazony.Poczatek od razu podjazd na Krzyzowke i tutaj sporo starcilem bo grupa mi uciekla.Pozniej rozpaczliwa gonitwa i na 20km zlapana czesc peletonu.Caly czas szly zmiany tempo w okolicach 42km/h.Pozniej zecydowalem sie na ucieczke i dogonilem mocniejsza grupe z ktora juz doejchalem na mete,jednak finisz zwalony bo pod wiatr,ale jestem bardzo zadowolony to moje 1 zawody na szosie i widze ze jest coraz lepiej.
rano do pracy.I to co stalo sie standardem powrot do nowego sacza na rowerze.Tym razem nie jechalem boczna droga przez niepolomice tylko glowna "4",musialem troche rpzepychac sie rpzez korki.Zlal mnie tez troche deszcz.Pierwsze 40km z wiatrem i srednia 34km/h,pozniej sie zmienil kiernek i juz wolniej szlo.
Rano jak zwykle do pracy.POzniej trening trasa plaska z hopkami.Trasa N.huta-Liszki-alwernia-Babice i spowrotem.Swietna dorga ruch nawet umiarkowany.Jechalo mi sie bardzo dobrze,praktycznie nie dalo sie odczuc wiatru.Tetno w granicach 130-140
Rano do pracy i spowrotem.Pozniej mocny trening,duzo podjazdow i czolowy wiatr,ktory przy powrocie zmienil sie w boczny wiec tez lipa.Trasa N.huta-Mogilany-kalwaria Zebrzdowska-Wadowice i powrot ta sama droga.
Rano z sacza do krakowa w deszczu i z ciezkim plecakiem.Jakos to sie dojechalo a w powrocie z pracy wywalilem sie na torach kolejowych:(Skutkiem sa obtarcia ale bardziej rower ucierpial.Manetka przezutka,hak i tarcza od korby byly pokrzywione.Jakims cudem znalazlem obok serwis rowerowy,facet zlota racza wyprowadzil mi wszystko za sybmoliczne piwo i moglem wracac.
jazda w grupie 5 osob,ze zmianami,tempo miejscami zabojcze i jechalem w tetnie 180 uderzen,koncowka spokojniejsza,Jeden konkretny podjazd 10km.Nowy sacz-piwniczna-muszyna-krynica-nowy sacz
rano do rpacy pozniej wjazd z kolega z bikeholikow na szose,wlasciwie to caly czas jakies podjazdy robilismy w spokojnym tempie troche zjazdow i mocnych rpzyszpieszen.Trasa n.huta-skala(okrezna droga)-ojcow-jerzmanowice-bedkowice-kobylany-balice-n.huta
rano do pracy 20km.POziej umowilem sie z kolarzem z nowego sacza ze pojezdzimy gdzies w krakowie.Traska przez pagorki i mniejsze wioski,tempo wolne bo caly czas rozmawialismy. Trasa n.huta-ruczaj-skawina-chchorowice-swiatniki-krakow-n.huta
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.