troche w ciagu dnia pokropilo.Wyjechalem ciut wczesniej niz zwykle wiec ciemno dopiero zrobilo sie w Rytrze po nawrocie.W pierwsza strone z bocznym wiatrem.Spowrotem troche inaczej jechalem w Barcicach skret na Moszczczenice.Lekko w gore caly czas pod wiatr,zjazd do STarego Sacza i juz plasko do NS http://www.endomondo.com/workouts/281242003/1451861
w koncu mam nowe koła.Trzeba bylo wykrozystac piekna pogode.Wyjechalem po 7 to jeszcze ciemnawo bylo.Najpierw na Just.Podjazd mocno ale koncowke odpuscilem.TO chyba zly czas na takie proby.Zjazd szybki dalej plasko z wiatrem do Wronowic.Po skrecie przez Dunajec droga wilgotna.teraz czekal mnie ciezki podjazd w kierunku ROznowa.POzniej zjazd do Bartkowej i dalej prosto na Zakliczyn.Odbiłem na Przydonice i znow dlugi podjazd.Na koncowce szlo to dosyc ciezko.Zjazd do Korzennej i dalej w dol ale pod mocny wiatr do WIlczysk.Walczylem z nim az do Grybowa.tam juz boczny i podjazd na Cieniawe.DO Sacza w doł.Jest duza roznica w jezdzie,moje stare koła nie nadaja sie do jazdy.na Aksiumach moze nie idzie to jakos lekko ale sa sztywne i dobrze nieosa.A z gory przy duzej predkosci fajnie swiszcza plaskie szprychy:)
umówilem sie z Andrzejem i wspolnie ejdziemy w kierunku Zabrzezy.Pogoda anormalna,6 stopni,sloneczko wiatr boczny.DOjezdzamy i skrecamy na Kamienice.Chcialem podjechac na OStra ale juz w Zalesiu bylo mokro miedzy gorkami wiec zawrocilismy.Teraz czolowy wiatr ale pozniej juz bylo lepiej.
kolejny trening z ladna pogoda.Dawno takiego poczatku zimy nie bylo.Drogi suche,jedynie mroz dosyc spory -3 ale jechalo sie super.W pierwsza strone pod wiatr.PO nawrotce pod podjaazdem na Krzyzowce z gory i z wiatrem lecialo sie fajnie.
WYjechalem pozym popoludniem.Najpierw na WYsokie,fajnie cieplo i neizle sie jechalo.Na gorze zero sniegu wiec jade do LImanowej.Na zjezdzie w zacienionym miejscu troche mokro.W Limanowej jade na Młynne i dalej przez dolinke.Goni mnie troche zmrok,szybko skrecam na Wronowice i podjazd.Zjezdzam do Tegoborzy i juz plasko pod wiatr do Sacz /1451861
wyjechalem pozniej niz zwykle wiec od razu po ciemku.Skierowalem sie na PIwniczna.Ostatnio byla tam niezla jazda w padajacym sniegu ale juz drogi sa suche.W pieerwsza strone pod lekki wiatr,Na podjedzie do rynku w Piwnicznej slisko.ZJechalem w strone Łomnicy az do skretu i zawrocilem.SPowrotem wiaterek w plecy i szybko do domu /1451861
chyba najlepszy trenming po ciemku w osttanmich latach.Latareczka super sie sprawuje jechalo sie jak w dzien.Najpierw podjazd na Łeke i dalej w dół do WIlczysk.Droga pusta,ksiezyc fajnie oswietlal,lekki mroz.W Grybowie skrecilem na FLorynke i zaraz na Ptaszkowa.Znow podjazd,tutaj troche gorzej na zjezdzie.Ludzie chyba myli auta i momentami byl lod w poprzek na drodze.ZJechalem do Kamionki i dalej juz spokojnie do Sacza /1451861
istna masakra.Pozbierałem sie o 8 rano wychodze jakis lekki sniezek ale tragedii nie ma.WYjechalem tylko za Sacza a droga biala z ubitym sniegiem.WTF? Trudno bije sie z myslami czy zawrocic czy jechac dalej.POstanowilem jechac.Czujnosc 100% i tak az do Stadel.Obwodnica nie lepiej.Miejscami byl waski pasek na jazdni bez sneigu.Jazda zaczela sie od Łacka.Tam juz bialutko.DOjechalem za Zabrzez i nawrotka.Slonce coraz mocniej swiecilo wiec zaczelo to topniec i od Golkowic mnie juz ostro chlapalo. /1451861
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.