ciezki trening.Pogoda mnie zaskodczyla,mroz chyba z 6 stopni w Przyszowej gdy w Saczu bylo moze -1.Zmarzlem konkretnie do tego szwankowala mi przednia lampa. /1451861
Troche mmniej typow trasa.ZOstawilem auto w Skawinie i zaraz po poludniu ruszylem w strone Oświecimia droga nr44.NIc tam w sumie ciekawego,plasko jak stół,pare hopek i jeden smieszny podjazd.W pierwsza strone z wiatrem.Spowrotem to walka pod wiatr,do tego rozbolal mnie mocno zołądek.O tej porze roku dla mnie to za dlugi trening.Asfalt praktyccznie idealny na calej trasie /1451861
dosc przyjemny trening.Temperatura nie rozpieszczala ale sucho.POjechalem w kierunku Kamionki,podjazd na Bogusze i do FLorynki.Stamtad spokojnie na Berest,i z Krzyzowki po mokrym do Nowej Wsi.Dalsza jazda pod wiatr. /1451861
chwilowo mam ina latarke ejchalo sie kozacko.Droga w pelni oswietlona i tylko czekalem az sie sciemni zaraz za rondem w Bryjowie.Sam trening srednio ciekawy,plasko i nudnawo.Zawrocilem troche wczesniej niz zwykle bo robia most na popradzie i nie chcialo mi sie jechac po szutrze.Spowrotem mocniej,w Saczu jak wjezdzalem przymrozek /1451861
tym razem pogoda byla laskawa.Rano lal deszcz,pozniej sie wypogodzilo i wyszlo slonce.Nie chcialo mi sie zbytnio pchac w gorki wiec zrobilem spokojny trening.Najpierw Barska na Łęke i do WIlczysk.Przyjemnie sie jechalo.DO Grybowa jak zwykle pod wiatr.Jade w Kiuerunku Florynki ale skrecam na Ptaszkowa.POdjazd spokojnie.Myslalem zeby jechac przez Kamionke ale jak widzialem to tam mocno mokro bylo.Slrecilem wiec przed kosciolem w prawo i podjechalem na CIeniawe.Z tamtad z wiatrem do Sacza glowna droga
wyejchalem przed 6 rano,jeszcze ciemno bylo.Plan,pojezdzic cos po gorkach.Jade na Golkowice,tam robi sie w miare widno.Teraz na Łukowice.POdjazd na Siekierczyne,daje w kosc.Stromo momentami tam jest.Z gory zjezdzam do LImanowej i znow przez centrum.W Sowlinach jade w kierunku Tymbarku.Skrecam na SLopnice.Lekko pod gore jest caly czas.POdjazd na SLopnice od tej strony jest ciezki.W lesie mokro.Zjechalem do Zalesia i w kierunku OStrej.Troche sie spieszylem do domu a to jest najkrotsza droga.W dolince Młyńczysk mokro jak cholera.Troche mnie schlapalo.DOpiero od Jadawoli sucho i juz szybko trafilem do domu /1451861
po ciemku jak zwykle ,rtm razem szybko na Just.podjazd szedl dosyc dobrze.Na szczycie juz ciemno i szybkie zjazdy do LImanowej.Jade przez Centrum w kierunku Mlynnego.Skret na Ujanowice.W dolince nie wialo i jechalo sie przyjemnie.CIemno znow masakrycznie.Na Just spokojnie i do Sacza pod wiatr /1451861
po ciemku zaraz po deszczu.Drogi przesychały wiec nie było zle.W Nawojowej juz mocno ciemno,swiatlo mialem kiepskie,baterie cos sie rozładowaly.W pierwsza strone niezly czas,spowrotem dokrecalem i srednia rpawie 30km/h /1451861
chcialem zapuscic sie w jakies dalsze rejony i wybór padl na Klimkówke.Jechalem od innej strony niz zwykle.Najpierw na Bogusze.Podjazd spokojnie i zjazd do FLorynki.Tam prosto na Brunary i podjazd na Czarna.Fajnie sie jechalo chociaz pogoda mocno nieciekawa.CHmury i cos delikatnie kropilo.Zjazdy ponad 70km/h.Dojechalem do Uscia i dalej juz hopki nad jeziorem.DO Ropy i pozniej glowna droga przez ROpska gore i Cieniawe.DO Sacza wjechalem rowno ze zmrokiem /1451861
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.