pojechalem na zbiorke STC.Troche nogi bolaly po wczoraj,myslalem ze ebdzie spokojnie.Jednak chlopaki chcieli sie troche poprzecierac.PIerwszy podjazd na Łeke i od razu mocno.Na zjazdach dokrecanie ponad 50km/h i na rantach az do WIlczysk.Momentami mialem dosc.Tam skrecay na Stroze,troche spokojniej.Dalej na Florynke,zaczelo mocno kropic.Skrecamy na Binczarowa i podjazd.Koledzy czekaja na gorze i do Sacza znow ostro.Robi sie dobra pogoda,jeszcze skrecamy na STary sacz i wracam z Mariuszem na Helene
Trenign z Mariuszem.Trasa bardzo podobna jak 2 dni temu.Najpierw Wysokie tylko ze przez Brzezna.Calkiem solidny podjazd.Z WYsokiego zjezdzamy na raszowki i wyjezdzamu na Siekierczyne.Dalej do LImanowej,robi sie bardzo cieplo.POstanawiamy jechac na Ostra,Mariusz odjezdza mi na serpentynach a ja spokojnie kulam sie na szczyt.Zjezdzamy troche i skrecamy na przel.SLopnicka,oj bola nogi.Zjazdzamy do SLopnic i podjazd na Przel.Rydza-Smiglego.Piekna ta trasa,zero aut.Na szczycie od razu zawijamy spowrotem i przez LImanowa i Pisarzowa do Sacza
Gorski trening.2 w tym tygodniu ale trzeba mi bylo troche sie sponiewierac.Zimno strasznie,9 stopni zapomnialem ubrac nogawek i rekawiczek i bylo ciekawie...POdjazd na WYsokie spokojnie,wiatr boczny a na zjezdzie czolowoy.SKrecilem na Raszowki i podjazd na Siekierczyne.ZJazd do LImanowej i skrecam na STara Wieś,teraz jade z wiatrem.Na rozjezdzie jade w prawo i podjazd.MIejscami ostro,piekny widok na Ostra i Mogielice.Zjezdzam stromym zjazdem do Slopnic.Teraz sie musze troche cofnac zeby wyjechac na Chyszowki.Piekna droga,nowy asfalt i zupelny bezruch samochodow.Powoli wspinam sie do gory.Wieje tam strasznie.Jestem miedzy Mogielica a Lubaniem.Zjazd 80km/h i znow w SLopnicach.POstanawiam nie jechac na przel.SLopnicka tylko wrocic do Zamiescia i LImanowej.Jade z wiatrem na SIekierczyne i przez Raszowki do Sacza
Pogoda piekna wiec pojechalem pozwiedzac nowe tereny.Kierunek na Gorlice.Pierwszy podjazd na Cieniawe,zjazd i Ropska gora.Wachalem sie czy jechac na BIelanke,ostatecznie skrecilem w ROpie i dalej na Brunary,nigdy tamtedy nie jechalem.Okazalo sie ze ladny asfalt na prawie calej dlugosci.DOpiero na zjezdzie bylo troche dziur.POdjazd dosyc dlugi i dosyc trudny.WIdoki ze szczytu piekne,widac z daleka Jaworzyne.Z Brunar skrecilem na Krynice i podjechalem spokojnie na Berest i z Krzyzowkui do Sacza z wiaterkiem.
Mocny trening.Duzo pod wiatr.Do Piwnicznej ciezko,w samej Dolinie tez wialo az do Muszyny.Od KRynicy z wiatrem.Pogoda fajna,troche zaczelo kropic w Nawojowej.Tam spotkalem Piotrka i razem wrocilismy do Sacza
Umowilem sie z Andrzejem na trening i wyszlo jak zwykle mocno.Najpierw na Wegierska oi stamtad przez Zeleznikowa podjazd dosyc ciezki i zjazd do Nawojowej.Stamtad juz glowna droga pod mocny wiatr,ciezko bylo dobrze ze zmiany.Na Krzyzowke wyjezdzamy stara droga i zjazd do krynicy.Skret na Rome i podjazd na Jakubik.Zjazd do Mochnaczki 82km/h i podjazd na Krzyzowke.Stamtad juz z wiatrem do Sacza momentami to ogien szedl potezny
Klasyczna trasa 1 raz w tm roku.Najpierw podjazd na SIekierczyne od strony Przyszowej.Caly czas pod wiatr mialem dosc.Zjazd do LImanowej i nawrot na STara Wieś,wtedy zaczal wiatr pomagac,podjazd na OStra mocno i niezle mi szlo.Na gorze 11 stopni i zjazd do Kamienicy,wialo mi w twarz strasznie dopiero w Zalesiu droga troche skreca i było lepiej.OD Kamienicy ogien juz do Sacza i super srednia 31km/h
Piekna trasa w gorach stolowych.Wyjechalem pozno bo po 15 a chcialem jeszcze skoczyc do Czech.Wyjechalem z Dusznik w kierunku Kudowy.Od poczatku podjazd az do skretu na Zieleniec.Dalej piekny zjazd do Kudowy,nowy asfalt.Skrecilem w Kudowie na Slone i dojechalem do granicy.Nawrocilem na przejsciu i spowrotem do Kudowy.Tam w planie mialem objechanie trasy przez gory Stolowoe.Od razu od poczatku podjazd.Niestety droga jest mocno zapiaszczona i mokra.Wraz z wspinaniem sie do gory bylo coraz gorzej.Podjazd dlugi chyba kolo 5,6km Na gorze jest skret na Bledne Skaly.Krotki zjazd i jestem w Karłowie.Ladnie tam ale teraz ten brudny snieg i mokro.Rzucilem oko na Strzeliniec i dalej w dol do Radkowa.DOpiero koncowka sucha i piekny asfalt.DOjechalem do centrum i skrecilem na Wambierzyce.Tam teren mocno pofaldowany.Juz nie mialem zbytnio sil.Jeszcze od glownej drogi podjazd na przelecz Lisia i zjazd do Dusznik.Piekna trasa chetnie bym przejechal to w lecie.
W koncu trening w grupie.Sklad zawsze w zimie taki sam,jedziemy w 3 w strone Stadel i skrecamy na Piwniczna.DObrze sie jechalo,wiatr boczny i w plecy.Momentami lekki snieg ale nadal sucho.DOcieramy do Rytra i powrot.W Barcicach zaczyna sie masakra zaczyna mocno sypac ale przed ST.Saczem przestaje tam sie rozdzielamy a ja jade na Stadla.Juz z daleka widzialem co sie swieci.Zaraz przed mostem uderzyla mnie chmura sniegu.Jechalem jakies 20km/h.Kompletnie nie bylo nic widac,masakra zimno.Dowloklem sie do ronda i stamtad juz lepiej.Nawet na koniec slonce wyszlo
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.