Wpisy archiwalne w kategorii

szosowka

Dystans całkowity:109396.10 km (w terenie 11.00 km; 0.01%)
Czas w ruchu:3647:16
Średnia prędkość:29.77 km/h
Maksymalna prędkość:300.00 km/h
Suma podjazdów:882316 m
Maks. tętno maksymalne:191 (98 %)
Maks. tętno średnie:195 (100 %)
Suma kalorii:81635 kcal
Liczba aktywności:1374
Średnio na aktywność:79.62 km i 2h 40m
Więcej statystyk

Przełecz Knurowska

Sobota, 4 sierpnia 2012 · Komentarze(1)
Kategoria szosowka
Wyjechalem sam po poludniu,nie mialem zbytnio pomyslu gdzie ejchac.Po plaskim do Tylmanowej i tam w gore do Ochotnivcy.Slonce co jakis czas zachodzilo mimo to goraco mocno.Na szczycie sporo ludzi,jem cos i w dol.Niestety pod wiatr ale dobrze szlo.Spowrotem nie chcialem wracac po plskimn wiec w Łacku skret na Czarny Potok i podjazd z sztywna koncowka.Zjazd do Olszany i po plaskim

Ostra

Poniedziałek, 30 lipca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
wyjechalem troche a niz zwykle.Nie chcialo mi sie targac na WYsokie wiec najpierw po plaskim do Golkowic i stamtad przez Owieczke i Pryszowa na SIekierczyne.Tam wlaczylem sie na glowna droge do Limanowej.Zjazd i w Limanowej skret na Stara WIes.Podjazd na Ostra jak zwykle dlugi i mocny.Miejscami staralem sie przyspieszac.Zjazd do Kamienicy i spokojnie po plaskim do Sacza

Tatry Tour

Sobota, 28 lipca 2012 · Komentarze(2)
Kategoria szosowka
Najwazniejszy start w sezonie mam juz za soba.Otwarte Mistrzostwa Europy Środkowej.Tak dumnie brzmi nazwa;)Pojechalem z Andrzejem na start do Smokovcow.Mamy sporo czasu,szybki zapis,rozgrzewka tym razem bez problemow sprzetowych i stajemy na starcie.Od razu tempo bardzo mocne.Troche bylem z tylu ale ladnie sie przepchnelem w srodek stawki.Podjazd na Szczyrbski wyjatkowo dobrze mi szedl.Chyba 1 raz wjechalem go w glownej grupie.Jest dobrze nie bede musial gonic na zjazdach.Jade sobie spokojnie z tylu w odstepach.Po Jarnej mam stracha do jazdy w peletonie w dol.Caly czas sytuacja jest pod kontrola.Wjezdzamy na plaskie a tutaj trzask.kraksa z srodku grupy,slychac wrzaski tkos lezy,rowery strzepione.Jakos wymijam ich i trzeba gonic przod grupy.Udaje sie to po kilku km i zaczynaja sie mocne zaciagi.Dojezdzaja do nas tyly peletonu i przez LIptowski Miklas nic sie nie dzieje.Trzeba sie tylko pilnowac do Hut.Tam dlugi podjazd i wiadome jest ze sie wszystko podzieli.Jade sobie spokojnie na miekkim przelozeniu.Doganiam troche ludzi.Na bufecie napelniam bidon i zjazdy do Zubereca.idziemy po zmianach.DO granicy jedziemy w okolo 10 osob.Na bufecie napelniam tylko bidon z izotonikiem i to byl blad... woda mi sie skonczyla i zaczal mnie bolec zoladek.Slablem coraz bardziej dojechalem tylko do Zakopanego w tej grupie.Na Cyrhle juz sie sam toczylem.Zatrzymalem jakis polakow i poprosilem o wode.Dzieki temu dojechalem do bufetu przed Zdziarem.Nalalem do pelna.W 4 osoby jechalismy w dol.Wialo nam w twarz,do tego widac bylo potezne chmury idace od poludnia.Zaczelo lac,koledzy mi odjechali ja spokojnie podjezdzam do tatrzanskiej Łomnicy.CIezko mi sie jedzie,zoladek daje w kosc.Ostatecznie na mete wjezdzam z czasem 6:17h.POnad 15 min lepiej niz rok temu,jestem zadowolony.Miejsce gdzies kolo 130 w open.

Kotów

Czwartek, 26 lipca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
trening z Mariuszem.Od razu go uprzedzilem ze jade spokojnie.Mariusz mial w planie kilka tempowek wiec albo siadalem na kolo albo odposzczalem.Zaczynamy na Ubiad,podjazd dosyc dlugi i na LIbrantowa.Dalej zjazdy az do Wilczysk i tempo dosyc wzroslo.Pozniej klasycznie stroze,Grybow i do Florynki.W POlanach skrecamy na Kotow i spokojny podjazd.Koncowka jest lekko stroma.Do Sacza juz zeby sie rozkrecic

objazd Karpackiego Maratonu Rowerowego

Wtorek, 24 lipca 2012 · Komentarze(1)
Kategoria szosowka
umowilem sie z kolegami na objazd trasy sobotniego maratonu w Nowym Sączu.ja co prawda go nie jade bo w ten sam dzien sa Tatry Tour ale z ciekawosci chcialem zobaczyc jak ta trasa wyglada bo rok temu byly niezle jaja.Odcinki szutrowe i polne.Zaczelsmy od podjazdu na Librantowa.Stromo jak cholera.POzniej na Ubiad i zjazd po plytach.Dalej podjazd ktorego nie znalem i dalej przez Milkowa i Lipnice Wielka.Wszedzie dosyc dobre asfalty,waskie drogi ale ruch znikomy.Dalej glowna na Łeke i podjazd na Mogilno.Tam sztywno mocno.Przez mogilno WIlczyska i Siolkowa gdyie fajna scianka.NA Stara Wies2,znow sztywno.tam dwoch kolegow zostaje a my w 3 jedziemy przez Mystkow do Sacza.Ciezka trasa.


na podjezdzie © kr1s1983

na podjezdzie © kr1s1983

widoki © kr1s1983

Iron BIke Zakrzów

Niedziela, 22 lipca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
Zawody z cyklu Decathlom Chelenge w Zarzewie.Malo ludzi na starcie,przyczyna moze byc zerowa reklama impezy jak i wspomnienia z ubieglorocznej edycji gdzie byl chaos organizacyjny i dziurawe asfalty.POdobnie bylo w tym roku.Start w ladnym osrodku na gorce.PRzed wyscigiem chcialem sie troche rozgrzac.zjechalem stamtad a na zjezdzie strzelila mi obrecz w przednim kole.Masakra przy predkosci 50km,ledwo utrzymalem rower na drodze,nie bylem w stanie sie zatrzymac.Jakos sie udalo,qrde co robic,biegiem pod gore wracam na start.Kolega mi pomogl i zlatwil kolo,zmienilem szybko ejdnak hamulec przedni ucierpial.WYdarlo jeden klocek,coz jade tylko na tylnym...Uzgodnilem z organizatorem ze do wyscigu wlacze sie w Zakrzowie zeby uniknac niebezpiecznego zjazdu.Peleton szybko wpada,ja troche spozniony i od razu kilkusetmetrowa scianka gdzie zostaje.jade spokojnie sobie,dziury na zjezdzie no coz bedzie to walka o przetrwanie.Zjazdy mega niebzpieczne.UDaje mi sie zlapac grupke i tak rpzez 3 kolka idziemy.Ostatnie to juz niemale wyczerpanie.Kazde kolko to ponad 700m w pionie,na krotkich ale badzo stromym sciankach.Do mety finisz pod gore i na koniec 19% 2 zakrety... ostatecznie 5 w kategorii

Ostra

Czwartek, 5 lipca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
wyjechalem znow troche pozniej,bo przed 18.Juz zrobilo sie ciut lepiej ale i tak 30 stopni i na Wysokie w sloncu.lalo sie ze mnie niemilosiernie.Jakos wytoczylem sie na szczyt i zjazd do LImanowej.Tam skret i przez Stara Wies na Ostra.Na podjezdzie bardzo spokojnie.Na szczycie nawet nie staje,zjezdzam do Kamienicy i pod wiatr do Sacza

Izby,Czyrna

Środa, 4 lipca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
Oczywiscie jak mialem wyjezdzac zerwala sie burza,jednak po odczekaniu 1,5h zrobilo sie sucho i pojechalem w strone Ptaszkowej.Podjazd na Ptaszkowa i dalej do Florynki gdzies skrecilem na Izby.Droga wije sie malownicza dolinka az do Izb.Podjechalem 2 podjazdem,piekne tereny.Podjazd na Czyrna dal mi w kosc.Nie szlo mi cos ewidentnie.Jakos sie wytoczylem na szczyt i zjazd do Mochnaczek.Podjazd na Krzyzowke i dalej do Sacza z gorki

Łapszanka,przel.Zdziarska

Sobota, 30 czerwca 2012 · Komentarze(4)
Kategoria szosowka
Dlugo szykowalem sie na ta trase,zawsze za daleko... pogoda zapowiadala sie upalna wiec decyzja jade o 5.30 Wyjazd w przyjemnym chldozie,kolo 18 stopni i tak wloke sie do Kroscienka.Mijam miasto i podjazd pod Krosnice i dalej w lewo na Niedziece.Staje na gorze,qrde Tatry dosyc zachmurzone,zjezdzam pod zapore i skrecam na Lapsze.Tam o dziwo miejscami mokry asfalt,musialo niedawno padac.Rozpoczynam mozolne podjezdzanie do Lapszow Wyznich i dalej na Łapszanke.Jestem tam juz 3 raz,koncowka podjazdu masakra.Staje w koncu na gorze,panorama Tatr cudowna z bielskimi na czele.Robie chwile przerwy i jade w lewo,nowo wybudowana droga do Osturni.Jeszcze rok temu byl tam szuter.PIekna waska droga idzie lekkim trawersem.Nie widac nic z przeciwka czy cos jedzie.Zjezdzam do Osturnii.teraz najciekawsza czesc wycieczki.Dlugi podjazd na przel.Zdziarska,wiele pozytywnych opinii o nim slyszalem i nie zawiodlem sie.Rzeklbym ze to najpiekniejsza droga w tych rejonach jaka jechalem.Podjazd caly czas dosyc trzyma,asfalt rowny jak stol i caly czas widok na tatry.Koncowka roche puszcza.Na szczycie koniec ladnego asfalu i wybojami zjezdzam do glownej drogi do Zdziaru.Tam juz szeroko i ostro sune w dol.Niestety wiatr daje w twarz.Mijam Tatrzanska kotlinke i wjkezdzam na nieszczesna sciezke rowerowa na ktorej miesiac temu mnialem wypadek... Nawet nie wiem ze pewnie przed chwila jechal tedy WUjekG.Jade sobie spokojnie w dol.W spiskiem Beli skrecam na Lubovnie i jade z bocznym wiatrem.Dostaje jakiegos rpzyplywu sil.SUper sie jedzie,zaczyna ostro prazyc slonce.Dojezdzam do Lubovni i mam przed soboa ostatni,dosyc ciezki podjazd na Vabec.Wloke sie dosyc,na szczycie odzywam,mam juz tylkow dol do Sacza.Ostro po zakrtach i jestem w Mniszku.Dalej to juz nuda do Sacza.Dojezdzam ostatkiem sil,jest ponad 33 stopnie.


Zapora w Neidzicy © kr1s1983

podjazd pod Łapszanke © kr1s1983

znow widok na tatry i Trek © kr1s1983

Havrań i Płaczliwa skała © kr1s1983

Szosa do Osturnii © kr1s1983

Z Osturnii na przel.Zdziarsk © kr1s1983

trawers drogi i znow Bielskie Tatry © kr1s1983

szosa na przel.Zdziarsk © kr1s1983

na przel.Zdziarskiej © kr1s1983

Przełecz Vabec

Czwartek, 28 czerwca 2012 · Komentarze(1)
Kategoria szosowka
po gorach nogi bolaly masakrycznie,poza tym jeszcze jakas kontuzja kostki wiec jechalo sie ciezko.W pierwsza strone jeszcze z wiatrem.Podjazd na Vabec bardzo spokojnie,zrobili nowy asfalt zaraz za granica w Mniszku,jedzie sie miodnie.Na szczycie od razu zawracam i szybkie zjazdy do Mniszka.DO Sacza pod wiatr.Za Rytrem dogania mnie Arek i jedziemy razem az do Chelmca.Pogoda fajna,20 stopni swieze powietrze.