Wpisy archiwalne w kategorii

szosowka

Dystans całkowity:109396.10 km (w terenie 11.00 km; 0.01%)
Czas w ruchu:3647:16
Średnia prędkość:29.77 km/h
Maksymalna prędkość:300.00 km/h
Suma podjazdów:882316 m
Maks. tętno maksymalne:191 (98 %)
Maks. tętno średnie:195 (100 %)
Suma kalorii:81635 kcal
Liczba aktywności:1374
Średnio na aktywność:79.62 km i 2h 40m
Więcej statystyk

Tatry i Podhale

Poniedziałek, 3 października 2011 · Komentarze(2)
Kategoria szosowka
mialem wolny dzien i dosc sporo pomyslow na trase.Nie wiedzialem czy Slowacja i jakis Slaski Dom czy Polskie Tatry.Ostatecznie skierowalem sie na Nowy targ.Pocztatek pod wiatr,chlodno 7 stopni.Dopiero za miastem wyszlo slonce ale daklej bylo zimno.Skierowalem sie na Ochotnice,troche krocej i mniejszy ruch.Podjazd spokojnie i na szczycie Knurowskiej dosyc cieplo.Teraz dlugi zjazd do Debna.Dalej to troche nudny odcinek do Nowego targu.Tam dzwonie do Piotrka i ten za 30min jest juz gotowy.W miedzyczasie podjechalem sobie na Leśnice.Spotkalismy sie za Nowym targiem i pojechalismy na Bukowine przez Lesnice.Koncowka podjazdu troche ciezsza.Z Bukowiny na Glodowke.Tutaj mala sesja.Tatry cudownie wygladaja,widocznosc zyleta.Zjezdzamy w kierunku lysej i skrecamy na Zakopane i dalej a Murzasihle.Stamtad znow podjazd na Bukowine i przez Lesnice do Gronkowa.tam sie rozdzielamy i jade dalej do Ostrowska sam.Dobrze ze troche zaczal wiatr pomagac.ZNow postanowilem jechac przez Knurowska.Troche ciezko mi sie jechalo,odkrecil mi sie nypel i kolo dosyc bilo
Widok na Tatry z Lesnicy © kr1s1983

Widok na tatry © kr1s1983

widok na tatry z Glodowki © kr1s1983

widok na Tatry z Glowodki © kr1s1983

Piotrek na Glodowce © kr1s1983

Piorunka

Sobota, 1 października 2011 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
Ale ta jesien piekna.Dzisiaj dluzszy trening z kolega Mariuszem.Najpierw podjazd na łeke i zjazd do korzennej,dalej z wiatrem do Wojnarowej gdzie skrecilismy na Ptaszkowa.Kupe lat tam nie jechalem na poczatku jest kiepski asfalt,podjazd tez mocny,Pozniej zjazd do grybowa i skrecilismy na Krynice.Rowno w gore caly czas i dalej na Piorunke i ciezki podjazd na Czyrna.Momentami gotowalem sie,22 stopni i piekne slonce.W Mochnacze chwila rpzerwy pod sklepem i dalej przez Kopiowa i Krzyzowke do Sacza pod paskudny wiatr.Dobrze ze po zmianach

Pokaż trasę GPS">Endomondo

Przełecz Vabec

Czwartek, 29 września 2011 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
Fajna pogoda,slonce.Ruszylem na slowacje z bocznym wiatrem.W PIwnicznej srednia ponad 32km/h.Rozpoczelem mozlony podjazd na SLowacji.Chwila przerwy na gorze i zjazdy do Mniszka.Stamtad juz mocne tempo do domu

Zabrzez

Piątek, 23 września 2011 · Komentarze(1)
Kategoria szosowka
Mocny trening po plaskim.Rozgrzewke zrobilem do Obwodnicy Podegrodzia i stamtad juz mocno cislem.postanowiem zrobic mocna godzinna jazde na czas.Wyszlo 36,3km w 1h.Cienko dosyc ale wialo a ja nie jechalem na maxa.Powrot tez mocny i czas wyszedl ladny

Ostra

Poniedziałek, 19 września 2011 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
Mocny trening choc poczatek byl ciezki,pod wiatr i pod gore.Najpierw na Marcinkowice i Piasarzowa.Tam spotykam Arka i chwile rozmawiamy ja jade dalej do Limanowej.Przelatuje przez miasto i kieruje sie na STara WIes aby zaczac podjazd na Ostra.Ciezko mi cos szedl,jakos sie wytoczylem i zjazdy do Kamienicy.Miejscami ostro cielem.Z Kamienicy do Zabrzeza i dalej z bocznym wiatrem do Sacza.Zdazylem przed zmrokiem

Kotów

Piątek, 9 września 2011 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
Popoludniowy trening.najpierw przez Labowa na Kotow.Wogole podjazd mi nie szedl.jakos sie wytoczylem troche zjazdu do Polan,pozniej na Bogusze juz lepiej i dalej do Sacza w dol

Łukowica

Wtorek, 6 września 2011 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
trening z Mariuszem.Nie mielismy duzo czasu przed zmrokiem.Najpierw ja skoczylem do Podegrodzia,pozniej z kolega tez przez Podegrodzie do Łukowicy i powrot gorkami

Alpe d'Huez,Col de Croix de Fer,Col Glandon

Czwartek, 18 sierpnia 2011 · Komentarze(3)
Kategoria szosowka
legendarny Alpe d'Huez zdobyty!ostatni dzien w Alpach zapowiadal sie na najtrudniejszy krolewski etap.O 8 rano wyjechalem z La Grave w asyscie zony w samochodzie.Bardzo dlugi zjazd do Burga,troche tuneli po drodze,na koniec jeszcze podjazd ktory mnie lekko zaskoczyl.Dotarlem do podnoza Alpe i zaczelem mozolne wspinanie do gory.Podjazd ma 14,4km,21 zakretów ponumerowanych.Nachylenie kolo 8-9%.Nie ma nawet chwili wytchnienia.Podjezdzalem w asyscie tłumów kolarzy.Wtedy byly jakies zawody w wyjezdzaniu na czas.Niektorzy szli naprawde pelnym ogniem.Ja spokojnie sie wytaczalem do gory.Slonce za bardzo nie grzalo ale i tak lalo sie ze mnie masakrycznie.DOtarlem do miejsowosci Huez i zostala mi ostatnia 5km czesc podjazdu juz z otwartym terenem.Na kilku osttanich zakretach stali fotografowie robiacy zdjecia kolarzom ktore pozniej mozna sobie kupic.Koncowka to przejazd przez miejscowosc az na sama mete TDF kolo wyciagow narciarskich.Ogolnie komercha straszna no ale trzeba takie cos zaliczyc.POzniej czekal mnie zjazd,minelem okolo 500 sztuk kolarzy:)nigdy nie widzialem takiego skupiska w jednym miejscu.Dalej zapakowalem sie do auta i podjechalismy do miejsowosci Alamond by zaliczyc ostatni podjazd w ALpach na Przelecz Croix de Fer i Glandon.Leza one w odleglosci 2,5km od siebie wiec mozna je zaliczyc za jednym razem.Podjazd rozpoczal sie od serpentyn pod sztuczne jezioro.Dalej sporo plaskiego i podjazd do miejsowosci Le River d'alamond.Do tego miejsca byla masakra.Ponad 10%,upal ponad 28 stopni,i zero wytchnienia,tam troche plaskiego i nieoczekiwany zjazd o 200m w pionie w dol... przerazalo mnie to ze pozniej bede musial to podjechac wracajac,no trudno zjechalem i dalej do gory,pod sztuczne jezioro.Tam znow krotki zjazd w dol i juz koncowka podjazdu pod Schronisko i ostatnie 2,5km podjazdu na Croix de Fer.Tam juz jechalem troche szybciej.Na przeleczy porobilem szybko zdjecia i zjazd w dol i podjazd na przelecz Glandon.Tam bylem chwilke i zjazd do ALmondu.Musialem po drodze pokonac ten 2km podjazd,dal mi w kosc.
To by bylo na tyle tegorocznego jezdzenia w ALpach.Niesamowite sa francuskie ALpy,bardziej podobaja mi sie od wloskich ktore zdobywalem rok temu.Napewno kiedys trzeba bedzie sie tam znow wybrac

na podjezdzie pod Alpe d'Huez © kr1s1983

[url=http://photo.bikestats.eu/zdjecie,212326,na-podjezdzie-pod-alpe-dhuez.html][img title="na podjezdzie pod Alpe d'Huez" width="602" height="900" author="kr1s1983"]http://images.photo.bikestats.eu/zdjecie,pelne,21 © kr1s1983

na podjezdzie pod ALpe d'Huez © kr1s1983

ja w lusterku na podjezdzi © kr1s1983

jest moc!! doping z samochodu © kr1s1983

dobrnelem do szczytu ALpe d'Huez © kr1s1983


Podjazd pod Alpe © kr1s1983

21 zakret © kr1s1983

klasyczny widok na podjazd ALpe d'Huez © kr1s1983

miejscowosc Huez © kr1s1983

drogowskaz,jeszcze 5km © kr1s1983

jedna z wielu serpentyn © kr1s1983

normalnie Hollywood:) © kr1s1983

powoli docieram © kr1s1983

dwie przelecze © kr1s1983

kolo sztucznego jeziora © kr1s1983

ale widok © kr1s1983

Koncowka podjazdu © kr1s1983

Col de la Croix de Fer © kr1s1983

o ten krzyz sie rozchodzi © kr1s1983


COl glandon © kr1s1983

zjazd z Croix de Fer © kr1s1983

Montseny

Niedziela, 14 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
Mial to byc najciekawszy wyjazd na Costa Brava.Nie do konca sie udal bo nie podjechalem podjazdu do konca.Najpierw wyjazd z Pinedy w kierunku Barcelony,skret w prawo i podjazd jakas wiejska droga do Arenes am Mur.Tam jeszcze z 3km w gore po serpentycnach i zjazd do Sant Celoni.Tam stopniowo droga sie piela w gore.Do Montseny koncowka byla mocna.Pozniej wedlug obliczen mial byc 6km pod gore.Ale juz bylo poznawo wiec odpuscilem,Zjazd dosyc szybki ale pod wiatr.Musialem znow podezdzac kilka km w gore.Ladny ten park Montseny,takie nasze Sudety z najwyzszym szczytem 1700m.n.p.m. i to jakies 25km od morza:)
najwyzszy szczyt Pasma Montseny Turro d'Homme © kr1s1983

Miejscowosc Montseny © kr1s1983

Badalona

Sobota, 13 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
Poranny trening.Wyjechalem przed 7 a tutaj ciemno jeszcze jest.Poczatek od razu mocny,plasko prawie bez wiatru gdzieniegdzie jakas hopka.Mijalem po kolei Canet,Mataro az do Badaloni.Ciekawa sprawa po drodze widzialem z 200 kolarzy.Strasznie tutaj duzo ludzi jezdzie zwlaszcza rano jak nie jest goraco.Kilka osob wyprzedzilem,kilka mi wskakiwalo na kolo ale nikt nie dal rady:
Link do Endomondo