ładna pogoda po poludniu wiec jade do Klimkowki na CJM.Wiatr w plecy od poczatku wiec jade sobie spokojnie.3 gory do podjechania.Cieniawa,Ropska i na koniec jeszcze Klimkówka.Brakło mi troche czasu i mocno gnalem na koniec.Sama czasowka rowno i poprawnie,w pierwsza strone 50km/h po nawrocie niestety wiatr w ryja i podjazd w gore.Jakos walczylem i w sumie 5 open.powrot pod wiatr ale na koniec dokonczylem mocna czasowka do Sacza z Cieniawy
po pacy pgoda niezbyt ale umawiamy sie we czterech i jedziemy na Hale Łabowska.Najpierw do Feycowej i skret na Zotne tam spokojnie koncowka stroma.Dalsza trasa stokowka rpzez Barnowiec i Składziste.Na Łabwskiej chwila postoju,piwko i w dol do Sacza przez Składziste.Na koniec jeszcze wiatr pomagal
fajna wycieczka planowana juz od kilku tygodni.POejchalme od razu po rpacy na JAzowsko,wiatr w plecy i jechalo sie fajnie.Skrecilem na Obidze i dalej na Brzyne.Nie ejchalem tam z 15lat.Podjazd z poczatku lekki dalej koncowka juz mocno stroma.na gorze skonczyl sie asfalt i dalej juz szlakiem.Miejscamis zeroka droga a w lesie bylo ciezko.Zjazdy po kamieniach i sporo rpowadzenia pod gore.Na szczyt jzu mocno stromo.Jest i wieza i dalej szlakiem rowerowym na Dzwonkowke.Jechalo sie w miare dopiero po zjechaniu na czerwony szlak,dramat kamienie i ciezkie zjazdy na przyslop.Zrezygnowalem z podjazdu na Przehybe,zjechalem do Obidzy w dol i juz asfaltem do Sacza
nie bede sie rozpisywal.Zle sie czulem do rana i nie byl to dobry pomysl zeby wystartowac.Cieplo strasznie,bylo nas ze 50 osob na dlugim dystansie.2 okrazenia pod Zab.podjazd fajny,takie schodki.jednak po 10km ostrego zaciagu puscilem grupe i pozniej juz sam do mety.mialem mega problem zladkowy,glowa nie chciala jechac i wloklem sie wolniej niz na treningu.
pojechalem na zbiorke,mialem zamair tylko 2h jezdzic.Jedziemy na Krynice,idzie za mocno troche ale trzymam fason.W Nowej Wsi kolega lapie kapcia,pozyczam mu detke i wracamy do Sacza i przez Porebe na barcice.Z tamtad wracam juz samemu lekko do Sacza
po pracy na treningowce plasko do Łososiny pod wiatr.Podjazd spokonie i do Łeki.Tam skrecilem na Iwkowa.Lekko w gore caly czas,super pogoda i sloneczko.Dalej na Żegcine do Rajbrotu.Tam przez las i zrobilo sie dosyc chlodno.Jeszcze dluzszy pdjazd przed Wisniczem i prawie idealnie ze zmrokiem jstem
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.