Trfila sie okazja by ostatni raz w tym sezonie sprawdzic sie w rywalizacji.WYjechalem z Andrzejem z Sacza na start rowerem.DOjazd prawie 40km,do tego jechalismy w mocnym tempie.Na starcie chwile czekamy i ustawia sie spora grupa ponad 40 osob.Mamy troche w dol do Tylmanowej.Skrecamy i tam zaczyna sie ostre nakrecanie tempa.Staram sie jechac z przodu.DOjechalismy do Golkowic i skret na Czarny Potok.Tam 2 osobowa ucieczka,ktora jednak po kilku km doganiamy.Zaczyna sie podjazd,co prawda krotki ale idzie mocny ogien.Braklo mi ciut do czolowki jednak na zjezdzie gdzie jechalismy podan 80km/h ich doganiam.Jestesmy w Łącku i dalej chwila plaskiego.Okolo 15 osob i znow nakrecanie tempa.DO samej Ochotnicy juz przepychanki,finisz calej grupki.Jeszcze chwile czekam i trzeba wracac znow rowerem do Sacza.Na szczescie z gorki i dobry wiatr wiec tez srednia ponad 34km/h.Ogolnie super sciganie w fajnym towarzystwie
pojechalem odebrac zonie jakiegos ciucha do Gorlic.Wiadomo taka wycieczka w pazdzierniku jest za dluga i wiaze sie z jazda po ciemku.Poczatek ruchliwa droga do Grybowa,za Piatkowa cos miekko pod rpzednim kolem,qrde flak.Szybkei zastanawianie co robic,mam detke ale michelina nie sciagne bez lyzek z tej obreczy.DOpompowalem na maxa i dojechalem na CIeniawe,tam znow pompowanie.DOjechalem do Grybowa i na ROpska na flaku.I tak meczylem siew juz cala droge.Z Gorlic wyjechalem ze zmrokiem.Podjazdy bardzo wolno mi szly.Jak wyjechalem na CIeniawe to juz z gorki i odetchnelem z ulga.
popadalo przed moim wyjsciem ale nie zniechecilo mnie to do jazdy.Obralem keirunek na Tegoborze.WIadomo ruch spory i jazda glowna droga nie nalezy do przyjemnosci.Droga mokra ale z nieba sie nic nie leje,skrecilem na Wronowice i podjazd.Zjazd i dalej plasko az do Mlynnego.Udalo sie w polowie drogi zlapac jakas koparke i zacholowala mnie az do Limanowej.Fajnie sie jechalo 35-37km/h lekko sobie pedalujac:)W Limanowej na Sacz i podjazd na Siekierczyne.Zjechalem do Pryszowej i od Golkowic juz po ciemku
pojechalme na zbiorke i bylo kilka mocnych gosci.Plan trasy jednak sredni mi sie wydawal,niby troche gorek ale krotko.POjechalismy na Korzenna i od razu skoki na podjezdzie.Ja sobie spokojnie jechalem i pozniej w dol do WIlczyssk.Mocne nakrecanie tempa caly czas.W WIlczyskach skrecilismy na Grybów.Dalej to podjazd na CIeniawe gdzie dołączył do nas Marcin.Zgadalem sie z nim ze jedziemy dalej w strone FLorynki.Zjechalismy przez Ptaszkowa i do Brunar.POdjazd na Tania Gore i tam sie rozdzielilismy.Podjazd na Ropska z wiatrem i dalej na CIeniawe.Zjazde przez Ptaszkowa juz do Sacza w mocnym tempie
mialo byc szybko i po plaskim,jednak ja tak nie umie i w Zabrzezy pojechalem na Ostra.Najpierw pod lekki wiatr w Zabrzezy srednia 33,5km/h.Skret na Kamienice i pozniej podjazd na Ostra.Jechalem w miare spokojnie.Na OStrej od razu zawrocilem i powrot przez Młyńczyska.W dolince zimno,w sumie ciemno dopiero w Golkowiach
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.