miasto

Wtorek, 12 stycznia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria mtb
MIASTO

Zabrzez

Poniedziałek, 11 stycznia 2010 · Komentarze(5)
Kategoria mtb
Dzisiaj udany trening.Co prawda znow rano nasypalo sniegu i musialem wziasc gorala ale drogi juz sa czyste.Kierunek na Kroscienko i lekki wiatr w plecy.DObrze mi sie jechalo.Za Zabrzezem nawrocilem i pod wiatr do Golkowic i dalej przed Podegrodzie.

Kosarzyska

Sobota, 9 stycznia 2010 · Komentarze(3)
Kategoria mtb
Oj ciezko dzisiaj bylo.Do Piwnicznej sie jechalo w miare ok chociaz mokro.Od skretu na koszarzyska woda,snieg i syf schlapalo mnie mocno.Temperatura plusowa.Dojechalem na wysokosc 610m n.p.m. dalej sie nie dalo jechac.Zawrocilem wiec i z gory to juz totalna masakra.Staralem sie jechac dosyc mocno i dobry czas jak na gorala

Dojazd do Suchej Doliny © kr1s1983


Parking kOSARZYSKA © kr1s1983

trenazer

Piątek, 8 stycznia 2010 · Komentarze(0)
miasto 7km i trenazer

rolka

Czwartek, 7 stycznia 2010 · Komentarze(0)
7km miasto,pozniej niecala godzina na rolce

pod Krzyzowke

Środa, 6 stycznia 2010 · Komentarze(0)
Po pracy wybralem sie na trening w strone Krzyzowki.Droga w miare utrzymana,mokro i troche breji.Dojechalem spokojnie pod Krzyzowke i skrecilem w prawo na Roztoke tam dojechalem do Jakiejs fabryki i zawrocilem.Droga powrotna to juz mocniejsze krecenie,troche mnie schlapalo.Kilka wymuszen na czolowke tez bylo ruch spory

Naped po jezdzie
Napęd © kr1s1983

miasto

Wtorek, 5 stycznia 2010 · Komentarze(0)
miasto na goralu

Przyszowa goralem

Poniedziałek, 4 stycznia 2010 · Komentarze(0)
Dzisiaj to byl test wytrzymalosci na zimno.Najpierw zaliczylem 10km w miescie.Po pracy i obiedzie ruszlem goralem w strone Golkowic.Oczywiscie korek na drodze i musialem sie przeciskiwac.Od starego Sacza juz mozna bylo rozwinac skrzydla ale tez caly czas uwazac bo ciemno i na dordze troche sniegu.W Golkowicach skrecam w prawo i jade na Przyszowa.takm juz droga gorzej utrzymana do tego caly czas lekki podjazd.Jechalem jak w transie ale czulem ze temepratura caly czas spada i chyba doszla do -10.Zatrzymalem sie w SIekierczynie i mialem letnia herbate w bidonie ale tylko dzieki temu ze schowalem go pod kurtke.Minuta przerwy i zaczynam zjezdzac.Balem sie bo na drodze ubity snieg a ruch spory.Jakos powoli sie dokulalem do Sacza ale juz pd koniec ledwo co.Powieki mi sie nawet sklejaly od lodu.To prawdziwy Hardcore jezdzic w takiej temepraturze

trenazer

Niedziela, 3 stycznia 2010 · Komentarze(0)
znow nuda na trenazerze ale co zrobic snieg spadl i zimno

trenazer

Piątek, 1 stycznia 2010 · Komentarze(0)
Po sylwestrze dopiero wieczorem dalem rade troche pokrecic.