wyjechalem po poludniu.Pogoda zapowiadala sie nie najgorsza,troche chmurek.Chcialem jechac na przelecz Knurowska.Zaczelem dosyc mocno zreszta wiatr pomagal.DO Zabrzeza srednia prawie 31,5km/h.Tam nagle zaczelo byc mokro na drodze i do Tylmanowej coraz bardziej wiec zawrocilem i spowrotem do Golkowic.Tam skret na Pryszowa i znow sie wspinalem do gory.W Pryszowej znow mokro sic! i w miare zblizania sie do SIekierczyny coraz bardziej.Wyjechalem na WYsokie a tam siapi i wieje... szybki skret i jade do sacza.Coraz zimniej,ubralem rekawki.Calego mnie schlapalo.Z wysokiego juz bardzo ostroznie zjezdzalem bo mokro i slisko.
Oj bylo zle.Pojechalem na treningowce bo zapowiadalo sie na opady deszczu.Profilakycznie przejechalem przez miejsce zniorki STC nie bylo nikogo.Wiec ruszylem na Librantowa,od razu nie moc w nogach ostatnie dni byly bardzo meczace,mecze gory itp i nie jezdzilem nawet na rowerze.POdjazd bardzo powoli,zaczela mnie glowa bolec.Zjazdy do WIlczysk caly czas bez pedalowania praktycznie.Dalej juz chcialem wracac do sacza czyli Stroze,Grybow i przez Ptaszkowa gdzie juz ledwo co krecilem.Zdazylem idealnie przed deszczem ale musze odpoczac
Mocny trening po pracy.Spieszylem sie na mecz z Turcja wiec nie moglo byc dlugo.Wyjazd w kierunku Kroscienka.Caly czas rowne tempo z lekkim wiatrem w plecy.DOjezdzam do Kamienicy i w lewo na Ostra.Podjzd dosyc zwawo,jednak koncowka mi srednio szla.W koncu wyjechalem na Ostra autoportret:) Pozniej szybkei zjazdy przez Mlynczyska do Golkowic.pod wiatr jechalem wiec ciezko bylo.Z Golkowic juz mocno i calkiem zadowolony bylem.Na koniec prawie pod domem spadl mi lancuch i zakleszczyl sie miedzy korba.Troche jedno ogniwo sie skrzywilo i musialem kombinerkami prostowac
bardzo szybki i intensywny trening.Od razu kieruje sie na Grybow i podjezdzam pod Cieniawe,caly czas pod wiatr i jakos mnie zmulilo.Dalej zjazd do Ptaszkowej i podjazd pod kosciol.Zjazd do drogi na Sacz i jeszcze skrecilem i dojechalem do Boguszy.Pozniej sprinty do sacza.Dosyc cieplo sie zrobilo i slonecznie
Przed 18 i przed meczem eurobasketu szybki skok na gorke w Kamionce Wielkiej.Za stacja benzynowa skrecilem w prawo.Podjazd ma 5km z tego ostatnie 1,5 to ostra scianka.Na gorze fajne widoki i troche chlodno ale juz slonce zachodzilo.Zjazd szybki i niebezpieczny.
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.