Na poczatku 12km miasta.Pozniej z Markiem pojechalismy na troche dluzsza niz do tej port przejazdzke.Ja dalej nie mam swojej szosy wiec na MTB.Poczatek fajny,lekko kropilo wiatr wial w plecy.. i tak az do samego Berestu.Podjazd na Berest juz w padajacym sniegu ale jakos sie tego nie odczuwalo i podjazd poszedl mi sprawnie.Od Krzyzowki masakra,zapomnialem swiatel! i zjazd po ciemku.DO tego poziomo padal ostry snieg i musialem oczy zamykac.Cala droge modlilem sie zeby juz dojechac a droga sie starsznie dluzyla.pelno wody na drodze i przerazliwie zimno.Trasa Nowy sacz-bogusza-berest-krzyzowka-nowy sacz
Dzisiejszy wyjazd to byla pornografia kolarstwa:)paskuda pogoda,deszcz,snieg,wiatr i zimno.Na ta okazje wzielem gorala i chcialem jechac jakas plaska trase.Skierowalem sie na Lacko,po drodze minalem kolege Marka,kory rowniez nie przestraszyl sie deszczu.Z czasem torche ten deszcz slabnal i w ylmanowej zdecydowalem ze jade n Ochotnice.W sumie bylem tam tylko raz na wyscigu w Ochotnicy.Drog caly czas pod gorke.Powoli dojechalem do Ochotnicy gornej i dalej skierowalem sie na Przelecz Kurowska. Podjazd nie jest tam ciezki bo w samej ochotnicy jest prawie 700m n.p.m... Wiec lekko ponad 100m w pionie od gory i jesem na przeleczy. Widokow zadnych pare aut przejechalo zjazd na dol.Bylo zimno ale caly zcas z gory.Jakos dojechalem do glownej drogi i od Tykmanowej juz spokojnie do sacza.Uf teraz to myc wszystko.
Caly dzien deszcz wisiaj w powietrzu,ale nie padalo dopuki nie wyszlem... caly czas lekko kropilo i wialo niemilosiernie.Zdaje sie ze cala trase jechalem pod wiatr,dziwne ale mozliwe.DUzo gorek mi wyszlo a w tej pogdzie zjazdy do przyjemnych nie nalezaly.Trasa nowy sacz-librantowa-korzenna-wilczyska-grybow-nowy sacz
Najpierw miasto 12km,poniej trening na plaskim.Z zalozenia byl regeneracyjny.Dawno nie bylo takiej pogody,pochmurno ale za to bezwietrznie i mozna bylo spokojnie w 2 stony jechac z jednakowa predkoscia.
Nowy sacz-cieniawa-grybow-ropska gora-grybow-cienaiwa-nwy sacz.Wyjazd po poludniu,pogoda cudowna cieplo +8 stopni,sloneczkoo.Ponad godzine cieszylem sie z jazdy w sloncu.Udalo mi sie objechac cala trase w wzglednej ajsnosci.Na podjazdach raczej spokojniejedynie pod ropska stanelem chwile mocniej na pedalach.Wiaterek leciutki z poludnia.Ogolnie rewelacja
Pierwsza w tym roku zbiorka Stc.Na starcie stanelo nas 4 i pojechalisy w strone Lacka.Tempo srednie miejscai musialem ostro krecic.Przed Tylmaowa spotkalismy jadaca z przeciwka grupke tez stc i razem wrocilismy do Sacza.Jednak w ta strone tempo juz bylo konrketne caly czas 40km/h.jeszcze z Twardym przejechalismy pzez gorki na Porebie i powrot do domu.
Chcialem zrobic jakas fajna trase,jednak warunki pogodowe nie do konca pozwolily.Czekalem specjalnie na popoludnie bo wedlug prognoz mialo byc pogodnie.Niedoczekalem sie niedosc tego padal snieg na przemian z sloncem.Dopiero na Siekierczynie sie uspokoilo.Jednak juz mni schlapalo.Na koneic zrobilem plaski rozjazd ale jakos tez srednio sie jechalo bo wiatr ani tak ani tak nie pomagal>nowy sacz-pisarzowa-siekierczyna-przyszowa-gokowice-lacko-nowy sacz
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.