pojechalem na zbiorke jednak okazalo sie ze jest nas tylko 2 z Andrzejem.Wynbieramy trase na Piwniczna.Wiatr masakra,nie szlo jechac.Momentami 20km/h i uczucie jakby jechac po 7% podjazd.DOpiero przed Piwniczna troche puscilo i juz za granica spokojnie.Podjazd na Vabec bez szalenstw,ostatnia czesc podjazdu pojechalem mocniej.Spowrotem to masakra na zjezdzie i na plaskim od Rytra ponad 50km/h.Nioslo potwornie,jednak do domu wrocilem mocno wyciety tym wiatrem
trening po ciemku.W miare pogoda,drogi suche troche wialo lodem z zachodu ale do przezycia.W obie strrony mniej wiecej rowne tempo.Denerwujace sa te mijanki w Barcicach i Rytrze,zawsze trafiam na czerwone..
Ladna pogoda w weekend to ostatnio rzadkie zjawisko.WYjechalem kolo 9 rano i udalo sie zrobic fajna petelke.Najpierw pod wiatr do Krynicy.Podjazd na Krzyzowke na zagieciu i udalo sie wykrecic KOMA.Na szczycie musialem stanac tak mnie rpzytkalo.Zjazd do Krynicy i dalej podjazd na Rome.Miejscami na zjezdzie mokro i jestem w Tyliczu.Zwrot i mam wiatr w plecy,super sie jedzie przez Mochnaczki.SLonce wyszlo i przyjemnie cieplo.DO samego Sacza mocno mnie pchalo.
dawno tak zimno nie bylo tmp 0-1 stopien max.Ubrany na zimowo dojechalem do Kroscienka i dalej bym chyba nie dal rady.Lodowaty wiatr,miejscami tez pruszyl snieg.na szczescie drogi suche.
popadalo przed moim wyjsciem ale nie zniechecilo mnie to do jazdy.Obralem keirunek na Tegoborze.WIadomo ruch spory i jazda glowna droga nie nalezy do przyjemnosci.Droga mokra ale z nieba sie nic nie leje,skrecilem na Wronowice i podjazd.Zjazd i dalej plasko az do Mlynnego.Udalo sie w polowie drogi zlapac jakas koparke i zacholowala mnie az do Limanowej.Fajnie sie jechalo 35-37km/h lekko sobie pedalujac:)W Limanowej na Sacz i podjazd na Siekierczyne.Zjechalem do Pryszowej i od Golkowic juz po ciemku
mialo byc szybko i po plaskim,jednak ja tak nie umie i w Zabrzezy pojechalem na Ostra.Najpierw pod lekki wiatr w Zabrzezy srednia 33,5km/h.Skret na Kamienice i pozniej podjazd na Ostra.Jechalem w miare spokojnie.Na OStrej od razu zawrocilem i powrot przez Młyńczyska.W dolince zimno,w sumie ciemno dopiero w Golkowiach
ZImno jak w psiarni.Jk wyjezdzalem to 9 stopni,paskudny wiatr z polnocnego zachodu.Na Wysokim myslalem ze zamarzne,podjazd na spokojnie.Zjechalem do Limanowej i skret na STara WIes.Tam tez na luzaku.Zaczelo troche kropic,ale na szczycie na szczescie sucho i zjechalem do Kamienicy.Myslalem ze dalej z wiatrem jednak chyba zmienil kierunek
Od jakiegos czasu chodzila mi po glowie trasa na droge Krzyzowa w Młyńczyskach.SLyszalem ze ciezki podjazd,wiec byla okazja sprobowac.Najpierw do Podegrodzia gdzie skrecilem na Stronie,podjazd w zwawym tempie i zjazd,od razu podjazd do Łukowicy super nowym asfaltem.W Łukowicy tez jade inna droga niz zwykle kolo cmentarza w gore,momentami stromo.Zjechalem do Jadamwoli i dalej do Młynczysk.przed kościołem skreciłem w lewo.Od razu sztajfa,pozniej chwila oddechu i dalej juz do samej gory po 20%.WYjechalem mocno ujechany,chwila przerwy,super widoki z tamtad.Zjazd do Kiczni masakra,kiepski asfalt duzo zakretów.Dopiero po jakis 3km zrobilo sie szeroko,dojechalem do Łacka,chcialem jeszcze pokrecic wiec skrecilem na Kamienicy.Za centrum wioski skrecilem na Zasadne,znow podjazd az do końca asfaltu.Po cichu liczylem ze da sie dojechac do Młynnego tamtedy,jednak tylko goralem.Zawrocilem i pognalem do Sacza.Od Jazowska juz praktycznie po ciemku
Trening po gorkach.Najpierw Wysokie,jednak bez szalenstw,spokojne tempo.Na zjezdzie z WYsokiego porazka,sciagaja asfalt i jechalo sie jak po tarku.Od Kaniny juz ok i dojechalem do Limanowej.Tam na Mlynne i pozniej podjazd na Rozdziele,jest on na tyle francowaty ze co chwila sie wyjezdza i zjezdza.Stamtad skret na Kamionne.Fajny zjazd i pozniej po plaskim do Lososiny.Dalej przez Tabaszowa dlugi podjazd,zjazd do jeziora i po plaskim do NS.
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.