mialem biznes skoczyc na SLowacje i pogoda mnie nie mogla powstrzymac.Troche kropilo jak wyjezdzalem ale w raz z kilometrami sie poprawialo ale nie do konca.Na granicy zaczelo padac ale po 10min przestalo i na szczyt wyjechalem w miare sucho.Zjazd spowrotem do Mniszka i pozniej juz sucho do Sacza.
Cos nowego w kalendarzu.Wyscig z cyklu Vychod Road Ligi.SUper organizacja,mega trasa i fajne jedzenie na koniec.Jedziemy w trojke do Kezmaroku,mamy malo czasu wiec zapisy i rozgrzewka.Na starcie jakies 100 osob.Z poczatku przez miasto i na 5km start ostry.Od razu idzie gaz.Pozniej troche odpuszczaja i wychodzo na czolo grupy.jade tak az do podjazdu na Magurskie Sedlo.tam idzie mocny zaciag.Upal niemilosierny opadam z sil i jade swoim tempem.Ciesze sie ze juz mnie wiecej nikt nie przegonil a dociagnelem do jakiejs fajnej grupy.Zjazdy w dol po serpentynach niebezpieczne.Tworzy sie grupa z 15 osob i rozpoczynamy podjazd na Vielka Frankowa.Nie wiedzialem ze on dosyc dlugi jest.Utrzymalem tempo grupy.Znow zjazdy i jestesmy w Osturii.ZOstal ostatni najciezszy podjazd na przelecz Zdziarska.Piekne widoki na Tatry,niestety dosyc odsloniety podjazd i slonce mocno palilo.jechalem rowno i nikt mi z kola nie wyszedl.Na koeniec jeszcze docisnelem.Kawalek paskudnego zjazdu do Zdziaru i dalej juz szeroka droga w dol do SPIskiej Beli.Mocne zmiany w 8 osob.DOjechalismy do Kezmaroku i finisz po bruku.Bylem gdzies z przodu,ogolnie 48 open zadowolony jestem,srednia 33,3km/h
mial byc spokojny rozjazd przed Kezmarokiem jednak skusilem sie na mocniejszy podjazd na Strzyganiec.Poszedlem mocno jednak na koniec mnie zagotowalo.Dalej jechalem juz spokojnie na WYsokie.Zjechalem na Kanine i dalej do Przyszowej.Stamtad juz spokojnie w dol do Sacza.Pogoda super jednak troche goraco bylo https://www.endomondo.com/workouts/375862802/1451861
powrot do PL.Od rana lalo ale kolo poludnia wyszlo slonce i z Arkiem umowilem sie na ttrening.Jade w jego kierunku i lecimy na doline Popradu.Poczatek z wiatrem jedzie sie dobrze.Dlina idzie szybko dojezdzamy do Muiszyny i tam mala modyfikacja,jedziemy na ZLockie i dalej na Jastrzebik.Jest troche podjazdu,pierwszy raz tam bylem.Zjazd za Musszyne i dalej juz pod wiatr na Krynice.Ciezko sie jechalo,eszcze mnie cos nie szlo.na Krzyzowke meczarnie.Dalej decydyjemy na Berest w dol do Florynki.Podjazd na Bogusze jade w wolnym tempie.Do Sacza juz z gory
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.