rano padalo,pozniej sie wypogodziło i zapowiadała sie fajna jazda w grupie.Pojawilo sie nas kilku,jednak po pierwszej gorze zostaje nas tylko trzech.Jedziemy po zmianach.W Korzennej Marcin znika mi z pola widzenia i zostaje z Mariuszem.Jechalismy dosyc spokojnie do Grybowa i tam Mariusz skraca trase na Ptaszkowa.Ja jade dalej sam.Podjazd na Bogusze sprawne,cos lekko wialo w plecy.Pozniej do Sacza juz czasówka.ZImno bylo potwornie /1451861
trening z przygodami.Chcialem pojechac na Magurke,w tym roku jeszcze nie bylem tam.Wyjazd przy siapiacym deszczu.Podjazd na Cieniawe i do Grybowa,dalej ROpska.Postanawiam jechac od innej niz zwykle strony.jade na Klimkówke i Uście.Tam niespodzianka,kłada asfalt az do Gładyszowa.Teraz jedzie sie jak po dywanie.W Gladyszowie stwierdzam,że z przodu mam mało powietrza.DOpompowanie a tutaj zonk,cos bardzo uchodzi.Zmiana detki i znow puszcza.. qrde łatanie ale ciezko w takich warunkach.POstanawiam jechac na obreczy.Na zjezdzie z Magury spotykam miłego goscia który proponuje zawiezc mnie do Gorlic.Tam juz u Sebastiana w sklepie,zmieniam detke i do Sacza jade mocno.Na koniec zlalo mnie do suchej nitki /1451861
od rana w Tatrach,po powrocie krotki trening na szosie.POdjazd na Szczereż od Jazowska,dosyc dlugi.POzniej zjazd do Czarnego Potoku i Łącka.Stamtad płasko do Sącza i prawie ze zmrokiem /1451861
wyjechałem o 6 rano,było jakeis 5 stopni:)najpierw na WYsokie,jechałem sobie powoli,zjazd do Limanowej szczekałem zebami.W LImanowje kierunek na Mszane,podjazd do Zamieścia i dalej do DObrej.Skreciłem na Jurków,miałem jechać w dół do Mszany jednak wyjechałem tylko na łętowe,ciezki tam nawet ten podjazd.Zjechalem spowrotem do Jurkowa i podjazd na Przeł. Rydza Smigłego.DObrze mi sie ejchało.Na szczycie zdjecia i zjazd do Słopnic.Teraz juz na Zamieście i do Limanowej.Wiatr w plecy wiec sie dorze jechało.POwrot przez Pisarzowa i Klęczany. /1451861
Dzisiaj sie działo na IC.Bylo 7 osób.Od startu ostrego poszedl ostry gaz.Twardy nadawał tempo,na podjezdzie pod LIbrantowa zostałem troche z tyłu i pozniej przez 20km goniłem z Darkiem kolegow z przodu.W Koncu Twardy odjechał i w trójke jechalismy juz do samej mety.Podjazd pod Binaczrowa nawet mi niezle szedl.Po zmianach dojechalismy do Jamnicy i troche pogubilem sie z linia mety i Arek wyszedl mi z koła:)Czas 1:37,srednia prawie 36km/h ladnie /1451861
umowilem sie z Andrzejem na trening,bylo nas 4.Mielismy jechac doline jednak wyszlo inaczej.Najpierw przez Stadla na Podegrodzie i skret na Raszówki.Tam zrobilismy 4 czasówki po 5km.Dwie w grupie i 2 na dochodzenie.Nie moglem sie cos wkrecic w tempo jakie narzucali koledzy.Ostatecznie najlepszy czas 6:30.POzniej zjechalismy do Golkowic i tam spotkalismy grupe z Arkiem wiec pojechalismy z nimi na Stronie i do domu /1451861
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.