miasto

Wtorek, 6 września 2011 · Komentarze(1)
miasto

Road Trophy Etap 3

Niedziela, 4 września 2011 · Komentarze(3)
Ostatni etap Road Trophy.Mialem go zamiar jechac na maxa.Nie bylo nic do stracenia.Rano bylem w dobrej formie,jakos sie zregenerowalem i po rozgrzewce na start.Bylem w samym przodzie.Poczatek mial byc znow na Połom,dalej przez Zaolzie i podjazd przez plyty na Koniakow,zeby nie bylo malo to jeszcze zjazd kamesznica w dol i Kamesznica do gory.Byl to kosmos,chyba od razu z 700m w pionie na 10km.Nogi mialem tak napakowane na gorze ze nie bylo czym krecic.Stracilem do czolowki i na zjezdach dolaczylem do kilkuosobowej grupki.Cielismy pod 80km/h do Milowki.tam skret na rajcze i za chwile na Nieledwie.Podjazd na Kotelnice.Tam tez sztywno ale przed szczytem odzyskalem sily i mocno pociagnelem.Zjazdy i jedziemy do Dolinki Jaworzynki.Przez las szlo bardzo mocne tempo.lekko pod gore i ponad 33km/h.Kazdy dawal mocne zmiany,na zjazdach sie to troche rozbijalo.DOtarlismy do Trojstyku i wjechalismy do Czech.Caly czas takie hopki,ja odzyskalem 2 zycie i dawalem mocne zmiany na podjazdach.Wjechalismy w plaski teren,szedl zaciag ponad 50km/h.Mialem dosc ale dotrwalem do granicy polskiej i stamtad juz byl podjazd do Ochodzitej glowna droga.Zostawilem wszystkich za plecami i dotarlem do mety.Bylem bardzo zadowolony,smiem twierdzic ze to byla moja najlepsza jazda w zyciu:)Niezly czas i ostatecznie koncze Road Trophy 17 w kategorii ze strata 1h do zwycienzcy
Ekipa przed startem © kr1s1983

Na mecie wyprzedzam jeszcze jednego goscia © kr1s1983

Road Trophy Etap 2

Sobota, 3 września 2011 · Komentarze(4)
2 etap zawsze ejst najtrudniejszy.Nogi po wczorajsyzm dostaly w kosc.Dobrze sie wyspalem wiec rano jakos sie doprowadzilem do ladu i po rozgrzewce stajemy na starcie.Trasa trudna,najpierw jak zwykle Połom,zjazd do Zaolzia i podjazd na Koniakow w okolicach kosciola.Nie jest on jakis mega trudny jednak nachylenie napewno przekracza 15%:)pozniej glowna droga na Ochodzita i zjazdy do Lalik.Dalej przez Milowke,Ciecine i Podjazd na Rychwaldek.Łekawica i podjazd ul.Widokowa na Kocierz.Zjazdy i przez Targanice do Porabki.Wzdluz jeziora do Szczyrku i do bufetu na Orlim Gniezdzie.Na deser zostaje Salmopol,Zameczek i podjazd pod Kosciol na Koniakow i do mety na Koczy Zamek.Jak wyliczyli organizatorzy ponad 7 trudnych podjazdow!Po starcie chcialem dzisiaj byc blizej przodu grupy.Przez Polom udalo sie byc w glownym peletonie,podjazd na Koniakow oczywiscie rozdzielil grupe.Na zjezdzie musialem trzymac bidony na kostce brukowej bo by mi wylecialy.Dalej to szalencze zjazdy do Lalik i gonienie glownej grupy.udalo sie to przed skretem na Ciecine.Wtedy mozna bylo cos zjesc i chwile odpodczac z tylu.Co chwila byly jakies mniejsze i wieksze podjazdy.Odpadlem troche na Rychwaldku ale udalo sie dogonic przed Łekawica.Tam byl bufet,chwycilem Poweraide i jeszcze mielismy chwile plaskiego przed najtrudniejszym podjazdem na RT czyli ul.Widokowa.Spietrzenie bylo takie ze ludziom strzelaly lancuchy,prowadzili rowery.Mnie gosc przedemna zepchnal z drogi i tez musialem podprowadzic rower jakies 50m bo bym nie wsiadl na siodlo.Dalej troche puscilo i wjechalismy na glowna droge na Kocierz.Jeszcze chwila podjazdu i dlugie zjazdy w kierunku Targanic.ZOstalem tylko z kolega Wojtkiem,probowalismy cos mocniej jechac a tutaj znowu ciezki ale krotki podjazd.Zjazd bardzo niebezpieczny i jestemy w Porabce.Tam zebrala sie 8 osobowa grupa i bylo dobre tempo po zmianach.Po dordze byl jeszcze bufet na Orlim Gniezdzie,znow jakies 3km pod gore i niebezpieczny zjazd na ktorym gosc przedemna wpadl do rowu.Stamtad mulacy podjazd na Salmopol.Tam zaczynalo mnie troche odcinac,obralem duzo wolniejsze tempo,jechalem sam.Zjazdy szybkie i jestem w Wisle.Skrecam na Zameczek.Podjazd mi znany doskonale,5km pod gore i stromo.Dalej Stecowka i Istebna.Ostatni podjazd na Koniakow spokojnie,jeszcze musialem glowna droga dojechac do mety.Srednio bylem zadowolony,stracilem duzo do 1 miejsca.Koledzy tez lepiej pojechali,trudno.Zjechalem do Istebnej i rest.
Przed startem © kr1s1983

Z Buła na mecie 2 etapu © kr1s1983

Polamany na mecie 2 etapu © kr1s1983

Road Trophy Etap 1

Piątek, 2 września 2011 · Komentarze(0)
Dlugo wyczekiwalem tej imprezy.Rok temu bylo piekne beskidzkie sciganko.W tym zapowiadalo sie na sporo mniejsza liczbe uczestnikow,brak kolarzy Profi ale na dobra pogode.Wyrzuszylem rano z Sacza autem,start o godzinie 12.Etap pierwszy zywcem wziety z poprzedniej edycji Petli Beskidzkiej.Czyli nakzwykle najpierw Połom,Stecówka,Kubalonka dalej przez Wisle na Salmopol i do Szyrku.POzniej troche wytchenia w latwiejszym terenie i podjazd przez mega stroma Kamasznice na mete na Koczym Zamku.Rozpoczelem spokojnie,kontrolowalem tylko czy pod te strome gorki nie ucieka mi glowna grupka.Niestety pod Stecowka nie wytrzymalem mocnego zaciagu i musialem troche oszczedniej jechac.Na zjazdach do WIsly wyklarowala sie spora grupka poscigowa(okolo 15 osob) i tak jechalismy przez Salmopol.Noga mi ladnie podawala,bylem caly czas w przodzie a za nami pokolei ludzie strzelali.Zjazd do Szczyrku i bardzo mocne tempo przez Buczkowice az do Milowki.Tam zaczał sie spokoj i wyczekiwanie na najgorsze czyli podjazd na koczy Zamek przez Kamesznice.Ja wiedziale czym to "pachnie" wiec zjechalem na tyl grupy i stwierdzilem ze wole stracic niz strzelic w polowie gory.Jechalem swoim tempem miejscami zygzakiem,dopiero na szczycie przycisnelem mocniej i meta.Czas niezly miejsce tez.Trzeba bylo jeszcze tylko zjechac do Istebnej

miasto

Czwartek, 1 września 2011 · Komentarze(0)
miasto

Przełecz Vabec

Środa, 31 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Trening popoludniu.Tym razem spokojnie i na Slowacje.Za 2 dni ROad Trophy wiec sie oszczedzam.Na poczatku plasko az do Mniszka i podjazd na przelecz Vabec.Jechalo mi sie dobrze bo z lekkim wiatrem.POzniej zjazd.Miejscami cielem 75km/h.Od Piwnicznej spokojnie po plaskim

miasto

Środa, 31 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
miasto

miasto

Wtorek, 30 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
miasto

miasto

Poniedziałek, 29 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
MIASTO

XVI Rajd Rowerem Wokół Tatr

Niedziela, 28 sierpnia 2011 · Komentarze(2)
Prognozy nie zachecaly do wyjazdu z Sacza.Mialo padac od rana do 11 co zapowiadalo ciezki poczatek.Jednak jadac autem z Sacza bylo caly czas sucho az do NT.Tam szybkie zapisanie i na start.Okolo 50 0sob.zdjecie i sygnal do startu.Na poczatku tempo bardzo spokojne.Deszczyk sobie padal.Minelismy Czarny Dunajec i Chchołow.Tam pierwszy krotki podjazd pod granice.Dalej przez Oravice i znow podjazd przez lasek.Tam lekko niebezpiecznie i wyjezdzamy w Zuberecu.Grupa sie troche przerzedzila.4 kolarzy odjezdza do przodu ja zostaje z Mirkiem,Buła i Radzkiem.Jedziemy chwile razem,Mirek odjezdza a koledzy zostaja w tyle.Jade sobie pod Ostra bardzo spokojnie.Liczylem ze jak zwykle bedziemy czekac na Bufece przed LIptowskim.Lekko sie jednak zdziwilem bo tam nikogo nie bylo.Uzupelnilem picie zaczekałem na Bułe i dalej jedziemy razem.uTam juz suchy asfalt i jechalo sie fajnie.Szkoda ze nas wczesniej zlalo,bo naped zaczal pracowac mocno niekulturalnie.Po chwili dołaczył do nas chlopak spod Krakowa.Tak ejchalismy az do Smokovca.DObre mocne zmiany i niezle tempo pod Szyrbskie Pleso.Na szczyrbskim nawet slonce zaczelo wychodzic.Zatrzmalismy sie na bufecie.tam czekal na nas jeden kolarz wiec grupa urosla do 4.Zaczely sie zjazdy do Tatrzanskiej Kotlinki.Stamtad dlugi podjazd na Zdziar.Mialem sporo sil troche pociaglem grupe.Na Zdziarze 12 stopni ale mi bylo zimno... zjazd do Bialki i przed samym Nowym Targiem widze czerwona koszulke z przodu.Okazalo sie ze to Wiki.CHwile porozmawialismy,zaskoczyl mnie troche bo myslalem ze juz ejst w Ozorkowie.Fajnie bylo sie znow spotkac.Chwile z nami dociagnal do NT i tam sie rozdzielilismy,oczywiscie meta byla pod sklepem Rowex.Bardzo zadowolony ejstem ze swojej dyspozycji.DObry czas i srednia i praktycznie zmeczenia nie czulem

Link do Endomono