z Mysha wyruszylismy z Szczawnicy w strone Czerwonego Klasztoru ale nie tak jak na niedzielnych rowerzystow przystalo przelomem Dunajca tylko na Leśnice,podjazd 5km koncowka 12%;)zjazd alpejski do VIelkiego Lipnika i dalej dolinka przez Haligovce do Czervonego Klasztoru.Przelomem niezle sie wracalo,troche ludzi trzeba bylo wyprzedzic/przegonic ze sciezki
trening z Mariuszem.Wyjechalismy troche pozno ale trasa krotka,troche gor.Tempo bardzo mocne,Poczatek przez Marcinkowice i do LImanowej.OLd LImanowej podjazd na Ostra,koncowka bardzo ciezko mi szla,nogi nie pozwalaly na wiecej tetno ponad 170.Zjazd szybki wiatr nam pomagal.Dalej po zmianach do Sacza,caly czas pod 50km/h.
Dobry trening po gorach.Poczatek w strone Grybowa,lecialem z wiatrem wiec tempo rewelacyjne.Podjazd na Cieniawe caly czas 20km/h.Zjazdy po 80 i w Grybowei jestem blyskawicznie.Jeszcze Ropska Gora jestem zaraz nad Klimkowka.Zjazd do Uscia i podjazd pod Sietnice,troche mnie zmeczyl tam juz niestety pod wiatr.Pozniej tez nei bylo tragedii,gdzies miedzy gorkami nie wialo mocno i w sumie szybko zajechalem do Sacza
Mial byc spokojny rozjazd a skoncyzlo sie na ostrym krotkim treningu.WYjechalem po 18 i od razu zalapal mnie deszcz na podjezdzie pod Wysokie.W moment drogi mokre i woda plynie szosa w dol.Obralem spokojne tempo zeby sie nie schalapac.Na WYsokim wyszlo slonce i troche to zaczelo schnac,zjechalem do Przyszowej tez troche mokro na poczatku pozniej juz spokoj.Do Sacza ostro cielem i dosyc nadrobilem czasu
Wybralem sie na start Małopolskiego Wyscigu Gorskiego w Krynicy byl to 3 ostatni etap.Od Sacza wialo mi caly czas w twarz i ciezko sie jechalo.DO Kryzozwki ledwo dojechalem,na podjezdzie juz lepiej.Zjazd do Krynicy i na deptak.tam spotkalem sie z kolegami startujacymi w wyscigu i ruszylem spowrotem na Krzyzowke na premie gorska.Po 10 min wpadl peleton podzielony na 3 grupy na czele J.Morajko.PO przejechaniu peletonu pojechalem z kolega w dol do Mochnaczki i dalej na Czyrna.Oj ciezko mi sie podjezdzalo.Wiatlo strasznie.Na szczycie chwila odpoczynku znow przejechal peleton.Postanowilismy sie wlaczyc i wspomoc troche kolege Arka.Dociagnelismy szybko do wiekszej grupy i wspolnie przez Mochnaczki wjechalismy na krzyzowke.Tam z gory do Berestu.POdjazd na Czyrna niestety nas rozdzielil.Nie mialem juz tyle powera by jechac 20km/h pod ciezki podjazd.Samotnie wjechalem na Krzyzowke i stamtad z Andrzejem ktory czekal na mnie zjechalismy z wiatrem do Sacza [img title="mwg" width="600" height="450" />
Trenuje kolarstwo szosowe od 6 lat.Mieszkam w gorzystych terenach wiec moje treningi odbywaja sie glownie na podjazdach i zjazdach.Preferuje krotkie i intensywne treningi chociaz tez zdarzaja sie dalsze wyjazdy.Staram sie tez startowac we wszystkich okolicznych wyscigach,rajdach etc.Co niedziele wspolne treningi z grupa Stc.W tyg. trenuje przewaznie sam,chociaz czasem zdarza sie jakas wspolna ustawka.