No i przyszedl ten dzien.Najtrudniejszy z calej wyprawy w Alpy.2 slynne podjazdy,3km do pokonania w pionie i super pogoda na szczescie.Wyruszam z Mazzo Di Valentina na slynne Mortirolo.To tutaj Marco Pantani swiecil swe najwieksze triumfy,pokonujac ten podjazd w 42min. co wydaje sie dla mnie kosmosem.Podjazd rozpoczyna sie niewinnie jakies 1,5km jest w porzadku i nagle strzal wezdzamy na nachylenie 15% i tak trzyma rzez najblizsze 6km...

Passo Mortirolo
© kr1s1983
Profil podjazdu

Zaczyna sie odliczanie zakretow,juz nie pamietam ile ich tam bylo jednak sa na tyle rzadko ze dluzy se to strasznie,po 5km bylem caly mokry.Przepychanie na 39/25 jest ekstremalnie trudne,jade 9km/h i czekam na to wyplaszczenie czyli 8,5%;)

Podjazd pod Mortirolo
© kr1s1983
Widoki powalaja

Mortirolo
© kr1s1983
Tutaj widac chyba nachylenie

Mortirolo
© kr1s1983
Dojechalem w koncu do pomnika Marco Pantaniego.Wciaz wisza tam rozne flagi,koszulki,ludzie zostawiaja rekawiczki,bandamki itp.Widac ze wciaz jest kochany

pomnik Pantaniego
© kr1s1983

Tablica
© kr1s1983

Pomnik Marco
© kr1s1983
Dalsza czesc podjazdu to nazwijmy to latwizna,jest gdzie zlapac oddech,koncowka troche trudniejsza,asfalt caly popisany,basso,scarponi,sastre...

Koncowka Mortirolo
© kr1s1983
Na gorze kilku kolarzy,wiekszosc zjezdza do Edolo lub jedzie od razu na Gavie

Passo Mortirolo
© kr1s1983

Na Passo Mortirolo
© kr1s1983
RObie kilka zdjec i zaczynam zjazd.Nie jest latwo,duze nachylenie i ostre zakrety nie zachecaja do szybszej jazdy.Postanawiam zjechac inaczej jak wyjezdzalem,mianowicie skrecam na Grosio i jade serpentynami na sam dol,oj dlugo to trwalo.Na koniec wpadlem na ekspresowke i mimo zakazu jazdy rowerem dojechalem do Mazzo,gdzie rower na auto i wracam do Bormio by wyjechac na Gavie
Passo Gavia to jeden z tych najdluzszch podjazdow w Alpach.Z Bormio to 27km wspinaczka,z poczatku trudno,pozniej troche latwego i do konca juz trudno,z wytchnieniem przed szczytem gdzie jest prawie plasko...

Na Passo Gavia
© kr1s1983

na Passo Gavia
© kr1s1983
Tak od polowy drogi robi sie niesamowita sceneria.wylaniaja sie ponad 3,5 tysieczniki,droga sie zweza,troche dziurawa,zero auto.wjezdza sie w taka jakby doline

Na passo gavia
© kr1s1983
tam dostaje nowych sil do tego stwierdzam ze wiatr mi pomaga.na taka wysokosc wyjechalem ubrany na krotko a tam 6 stopni...

Passo Gavia
© kr1s1983
W koncu widze zabudowania na przeleczy i jest kolejny ponad 2,5 tysiecznik zdobyty

Passo Gavi
© kr1s1983

Passo Gavia
© kr1s1983

Na PAsso Gavia
© kr1s1983
Na szczycie rozmawiam z 2 Niemcami,ubieram sie i trzeba zjezdzac ta sama droga do Bormio,robi sie niesmaowicie zimno bo zjezdzam pod wiatr,rece mi chodzily jak galareta.OD St.Cateriny juz lepiej sie jedzie,cieplej i prosta droga w dol tez sie niezle rozpedzilem i tak az do samego Bormio