Wpisy archiwalne w kategorii

szosowka

Dystans całkowity:109396.10 km (w terenie 11.00 km; 0.01%)
Czas w ruchu:3647:16
Średnia prędkość:29.77 km/h
Maksymalna prędkość:300.00 km/h
Suma podjazdów:882316 m
Maks. tętno maksymalne:191 (98 %)
Maks. tętno średnie:195 (100 %)
Suma kalorii:81635 kcal
Liczba aktywności:1374
Średnio na aktywność:79.62 km i 2h 40m
Więcej statystyk

Zbiroka STC

Niedziela, 13 czerwca 2010 · Komentarze(4)
Kategoria szosowka
Kolejny dzien mocnego treningu.Tym razem z moimi ziomkami z STC.Bylo nas tylko 5 na treningu mimo to wyszlo calkeim fajne sciganie przed Kryterium w Saczu.Pojechalismy na Korzenna,1 gorka i ja wjezdzam pierwszy.pozniej zjazdy do Wilczysk i caly czas mocne zrywy i szarpanie.POzniej juz w strone Grybowa i Florynki jednak tam droga nieprzejezdna i zawracamy.Ja z 2 kolegami jedziemy na Ptaszkowa,tam znow mocny podjazd i pozniej juz bardziej spokojnie do Sacza.Troche pokropilo ale na szczescie sucho bylo do konca

Krakow

Piątek, 11 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
Po pracy jazda do Krakowa.Upal potworny,wypilem 3l plynow na trasie mimo to ze jechalem po poludniu.Od poczatku wiatr troche pomagal,jdnak od Brzeska juz przeciwny.Ogolnie niezle sie jechalo.

Bogusza od Florynki

Czwartek, 10 czerwca 2010 · Komentarze(3)
Kategoria szosowka
Wczesnie rano na rower,od razu upal i pic mi sie strasznie chcialo,poszly 2 bidony ale gdybym mial i 6 to bym je wypil:)podjazd pod LIbrantowa bardzo sprawnie,pozniej na zjazdach tez mocno i w Wytrzyskach srednia 32km/h.Pozmiej dosyc dlugo pod wiatr az do FLorynki gdzie podjechalem na Bogusze,na koncowce dopiero odzylem bo troche sie jechalo w cieniu.Do Sacza juz mocne rowne tempo

Wierchomla

Środa, 9 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
Po pracy mocny trening do Wierchomli.Chcialem przy okazji zobaczyc zniszczenia powodziowe bo slyszalem ze droga jest nieprzejezdna.Widac jakie szkody zrobil Porad w Barcicach i wzdluz Doliny.Tempo trzymalem mocne,w 1 strone pod wiatr powrot juz duzo szybszy u srednia prawie 32km/h

Berest

Poniedziałek, 7 czerwca 2010 · Komentarze(3)
Kategoria szosowka
Wczesnie rano pojchalem na rower,wszystko zwariowane po przeprowadzce musze dojsc do ladu.Piekna pogoda ale lapie gume w Nawojowej.Szybka zmiana i jade w strone Krzyzowki,kompletny brak sil na podjezdzie.POzniej juz lepiej zjazd do Florynki i skret na Bogusze i znow dlugi podjazd.Dalej juz spokojnie w rownym tempie

bartkowa

Sobota, 5 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
Powrot z Bartkowej gdzie zostawilem auto na wesele,pomyslalem ze pojade tym razem przez Roznow,no nie byla to madra decyzja bo juz na wysokosci Witowic musialem przejechac przez 30cm jezioro i oczywiscie buty mokre.Dalej to juz spoko sucho i pod Just nawet mocno jechalem.Krotka petla Starosadecka na rozjazd

Ostra

Środa, 2 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
Po pracy skoczylem sobie na przelecz Ostra.Rower naprawiony,przerzutka tylna chodzi extra,wymienilem linke i pancerze.Jeszcze mi zostalo kolo tylne do zrobienia.Mocne tempo i w Kamienicy srednia 32km/h.Na Ostra tez szlem caly czas w tetnie 165-170.Zjazd poezja,dobry asfalt i ponad 70km/h.W limanowej podjazd na Siekierczyne i zjazd z Przyszowej do Sacza,na koniec pod wiatr ale ladnie sie ejcalo

miasto

Poniedziałek, 31 maja 2010 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
po miescie i do Nawojowej do kolegi w deszczu

Gorki

Niedziela, 30 maja 2010 · Komentarze(0)
Kategoria szosowka
Pojdzilem troche po gorkach.Trasa Nowy sacz-Cieniawa-Grybow-Ropska gora do polowy-Florynka-Binczarowa-Bogusza-Nowy sacz-Labowa-Nowy sacz.Strasznie sie krecilem w kolko,krazyla burza i chcialem jej uniknac,niestety przy podjezdzie na Bogusze mnie dopadla i stalem na przystanku chyba 20min.Pozniej juz ladna pogoda i pojechalem sobie w strone Krynicy.Dzisiaj tez na COsmicach po gorach ciezko ida,na zjazdach i plaskim miodzio

Jarna Klasika

Sobota, 29 maja 2010 · Komentarze(5)
Kategoria szosowka
No i jest 1 start w tym sezonie.Udalo mi sie zalatwic kola od kolegi stozki mavica,pierwsze testy przed wysicigem wypadly obiecujaca.Pod gorke i na plaskim tnie sie niczym ferrari... Na starcie okolo 200 osob.Trasa taka jak co rok ze zmiana,brak podjazdu na Szczyrbskie pleso ze wzgledu na szkody powoodziowe.Organizator postanowil nie dopuscic do scigania i puscili dopiero za Tatrzanska Lomnice.Ogien na maxa caly czas 60km/h i mocne trzymanie grupy.Na zjezdzie ponad 70 i skret na Spiska Bele.Tam 2 kraksy masakra udalo mi sie ich uniknac.Ale zmeczyly mnie pogonie za uciekajacym peletonem.Od SPiskiej to takie mocne akcenty ale dosyc sie schowalem i lapalem sily.Skret na Vrbon i tam juz hopki.Na kazdej duzo sil ubywalo,tutaj srednia od startu 45km/h...Dalej w sumie nic ciekwgo.Pod Liptowska Tepliczka jednak musialem puscic kolo i podjazd w swoim tempie.Zlapalem sie w grupie 8 kolarzy i probowalismy po zmianach isc,nie bylo szans na dogonienie peletonu.Zaczela sie ulewa i nie bylo wesolo w tym deszczu.Podjazd pod WYsne Hagi to spokojne krecenie w tetnie 160,wrzucilem na ruszt zelka i zlapalem sily.DOSmokovcos szlem juz ponad 50km/h a ulica plynely rzeki.Slrecilem na Hrebieniok i juz znana trasa 3km pod gore nachyleniem 10% oj ledwo sie dotoczylem na koniec odpierajac jakis atak kolarzy.Poprawilem czas z zeszlego roku o 15min,Srednia 34km/h kosmos ale meijsce pewnie odlegle jeszcze nie ma dokladnych wynikow
P.s pobilem rekord zyciowy w predkosci max 86km/h!Kola cosmica sa cudo...
HZ-10min
FZ-1h
PZ-2,30h!